Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Wpisy otagowane : chrusciki

Europejska Noc Naukowców i bajka o chruściku z Jeziora Czarnego

sczachor

22042249_10212810275925086_9013861102005371864_o

O chruścikach, owadach wodnych z rzędu Trichoptera, opowiadałem już na różne sposoby i w różnych gremiach: w terenie na ćwiczeniach ze studentami, warsztatach bentologicznych, z foliami na rzutniku pisma (konferencje i zajęcia dydaktyczne, teraz już rzutniki pisma wyszły z użycia), z rzutnikiem multimedialnym na konferencjach naukowych, zajęciach dla studentów i wykładach popularnonaukowych dla uczniów, dorosłych i seniorów. Ba, malowałem chruściki na butelkach, kamieniach i dachówkach, tocząc przy okazji odpowiednie rozmowy. A w Europejską Noc Naukowców 2017 (29 września) po raz pierwszy o chruścikach opowiem w formie… bajki kamishibai. Sam namalowałem ilustracje (ciężko było, ale się podszkolę jeszcze). Tu mała dygresja – lekcje plastyki są w szkole przydatne, bo nie wiadomo co się w życiu przyda…

Z kamishibai zadebiutowałem rok temu, też na Nocy Naukowców. Opowiedziałem bajkę o cytrynku latolistku, która powstała we współpracy z ODN Target (Poznań). Potem kilka razy jeszcze występowałem przed dziećmi w różnych miejscach i edukacyjnych okolicznościach. Pokusiłem się także o przygotowanie wykładu dla studentów (było o komunikacji i stylach prezentacji, wykorzystałem myślografię). Niedawno przedstawiłem kamishibai na zajęciach z hydrobiologii dla studentów z Japonii… A teraz będzie premiera z opowieścią o chruściku z Jeziora Czarnego. Siwe włosy a ciągle się uczę. Takie czasy, takie czasy… Nowe formy edukacji i upowszechniania wiedzy są niezbędne bo świat wokół nas się zmienia bardzo szybko. Więc trzeba się uczyć, ćwiczyć, eksperymentować. I dzielić się doświadczeniem ze studentami oraz nauczycielami.

21125542_10212580533501669_6683019017086393624_o

Na Noc Naukowców 2017 przygotowałem z różnymi osobami (lubię wsporacować) kilka propozycji. Już od lata można oglądać wystawę dachówek, Molariusz Warmińsko-Mazurski, powstałą w czasie Tygodnia Bibliotek, we współpracy m.in. ze studentami kierunku dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze. Na bazie tych dachówek powstała gra edukacyjna, w której można zauczestniczyć w godzinach 16.00 do 20.00 (Tajemnica Moli Książkowych z Uniwersyteckiej Biblioteki). 

O 16:30 będzie premiera bajki kamishibai pt. „O chruściku z Jeziora Czarnego"). Ponownie bajki tej można będzie wysłuchać o godz. 19.00. 

W godzinach 17:00-19:00 – odbywać się będą warsztaty konstrukcyjne "zrób sobie chruścika" - szycie i klejenie maskotek w kształcie chruścików, które poprowadzi pedagog i pisarka Anna Mikita. Można będzie także oglądać prawdziwe chruściki pod powiększeniem oraz na tablecie obejrzeć filmy o chruścikach.

Natomiast o godzinie 20.00 pojawią się … Wiedźmy i czarownice w laboratorium. 

Zapraszam zatem na wspólne (rodzinne) poznawanie przyrody i robienie zabawek z byle czego oraz dyskusje o edukacji (i o chruścikach). Porozmawiajmy o przykładach wspólnych zabaw, nauczeństwa i edukacji pozaformalnej w przestrzeni publicznej. Jak blisko domu obserwować przyrodę i jak z niczego można zrobić zabawkę edukacyjną oraz tworzyć opowieści o przyrodzie (wykorzystując mobilny internet).

Chruściki to owady wodne (a ściślej amfibiotyczne), które w stadium larwalnym żyją w środowisku wodnym a dorosłe żyją na lądzie i prowadzą zazwyczaj nocny tryb życia. Larwy budują przenośne domki lub sieci łowne i norki. Są łatwe w obserwowaniu i występują wszędzie tam, gdzie są sprzyjające warunki (siedlisko wodne) - spotkać je można w całym kraju. Domki budują z przędzy jedwabnej, patyczków, części roślin, a także ze złota i drogich kamieni.

Jakie chruściki żyją w Jeziorze Czarnym? Do tej pory udało się ustalić, że w Jeziorze Czarnym w Olsztynie występują: Leptocerus tineiformis, Triaenodes bicolor, Ylodes simulans, Mystacides longicornis, Athripsodes aterrimus, Oecetis furva, Agraylea multipunctata, Limnephilus flavicornis (ten jest bohaterem bajki edukacyjnej), Limnephius politus, Limnephilsu extricatus, L. lunatus, L. rhombicus , Nepmotaulius punctatolineatus, Glyphotaelius pellucidus, Anabolia laevis, Oxyethira sp., Agraylea multipunctata, Orthotrichia sp., Cyrnus crenaticornis, Holocentropus picicornis, Agrypnia varia, Agrypia picta (oznaczenie niepewne), Phryganea grandis.

Czytaj więcej:

Ile chruścików widać na załączonym zdjęciu? Dygresja o biologii i ekologii.

sczachor

policzone_chrusciki

Przeciętny oglądacz i spacerowicz nie zobaczy żadnego chruścika na powyższym zdjęciu. Znakomicie zlewają się z tłem. Jest to więc drobna uwaga do pytania, po co są chruścikom domki. Wprawne oko (czyli ukierunkowana uwaga poznawcza, z wcześniejszą wprawą w rozpoznawaniu i wyszukiwaniu chruścików) dostrzeże pojedyncze, małe domki chruścików. Dostrzegamy to, czego się spodziewamy, oczekujemy i co już znamy. Przy powiększeniu zdjęcia na komputerze doszukałem się 11 piaskowych domków chruścików (zaznaczone czerwonymi kółkami). Znając siedlisko i przyglądając się im w terenie mogę napisać, że są to młode larwy Potamophylax nigriconirs. Były także larwy Sericostoma sp. Ale ich akurat na zdjęciu nie widać.

Zdjęcie wykonane zostało w połowie września w rozległym źródlisku Puszczy Knyszyńskiej, w rezerwacie Budzisk. Obfitość chruścików była duża. Nastaje jesienny czas, liście opadają do wody, pojawia się duża baza pokarmowa. Cykl życiowych omawianych chruścików (rozdrabniacze, detrytusożercy) dostosowany jest do sezonowego pojawiania się pokarmu (zimowe wielkie żarcie). Ale te wodne owady nie żywią się samą celulozą. Zjadają porastające liście bakterie i grzyby, stanowiące wartościowe źródło azotu (białka).

Zjadać i nie być zjedzonym. W dużym stopniu domki chruścików pełnią funkcję kamuflażu. Co dobrze widać na zdjęcia (przez to że nie widać). Trudno odróżnić chruścika od tła, więc jest dla potencjalnych drapieżników niewidoczny lub trudno widoczny. Liść został odwrócony, zatem widoczne na liściu larwy były pierwotnie od spodu, zupełnie niewidoczne. Ale być może wyspecjalizowany drapieżnik (albo wyćwiczony trichopterolog lub bentosiarz) być może łatwiej dostrzega swoje ofiary. Po prostu specjalizacja.

Ile jest wszystkich chruścików na powierzchni helokrenu (helokren to typ źródła), widocznej na zdjęciu? Zapewne dużo więcej niż uda się dostrzec na zdjęciu. Trzeba by było podnieść i przejrzeć wszystkie liście, jak i być może poszukać larw zagrzebanych w piasku. Jednym słowem trzeba byłoby pobrać próbę czerpakiem hydrobiologicznym i przebrać na białej kuwecie (tacce) – wtedy wszystkie bezkręgowce są łatwiej zauważalne. Łatwiej także zauważyć je wtedy, gdy się poruszają. Zatem przebieranie przyżyciowe jest efektywniejsze. Wymaga czasu i cierpliwości. Mniejsze osobniki widoczne będą dopiero pod powiększeniem (oglądane w pracowni pod lupą stereoskopową).

Larwy chruścików na białej kuwecie będą lepiej widoczne… bo wyjęte są z ich środowiskowego kontekstu. Przez wiele stuleci zoologia miała taki charakter: zwierzęta przedstawiane były w oderwaniu od ich ekologicznego kontekstu: atlasy zwierząt z cechami budowy. Przegląd systematyczny, skupiony na budowie zewnętrznej i wewnętrznej. Różnorodność może zadziwiać. Ale organizm (gatunek) funkcjonuje w konkretnym środowisku. Jest do niego przystosowany. Ów ekologiczny kontekst pozwala wiele zrozumieć z budowy analizowanego organizmu.

Intelektualne dostrzeżenie organizmu w jego środowisku, czyli analizowanie budowy i funkcji w kontekście środowiska, w którym dany gatunek żyje, pozwoliło wiele zawiłości zrozumieć. Tak, jak chociażby funkcję domku u larw chruścików. Jest jeszcze drugi kontekst – ewolucyjny. To dostrzeżenie organizmu w kontekście i środowiska i relacji z innymi gatunkami oraz w kontekście czasu. Ekologia i ewolucja porządkują nam ogromną różnorodność biologiczną, zaprowadzają porządek i pozwalają dostrzec wiele prawidłowości. Pozwalają zrozumieć pozornyc chaos i niepowtarzalność.

Potrzebne są dwa równoczesne podejścia: analizowanie części jak i analizowanie całości (czyli kontekstu owej części). Zatem analityczne podejście do organizmu jak i syntetyczne, całościowe analizowanie w naturalnym środowisku (kontekst ekologiczny i ewolucyjny). Dobra teoria pozwoli zobaczyć to, czego nawet nie widać. Na przykład ślady obecności organizmów, których nie widać na zdjęciu (bo były tu wcześniej a teraz są nieco dalej). Lub ślady obecnosci mikroskopijnych bakterii i grzybów.

Niebawem nowy rok akademicki. Razem ze studentami rozpocznę kolejną przygodę detektywistyczną – uczenie się dostrzegania w otaczającym nas świecie różnych organizmów i dostrzegania ich przyrodniczego sensu. Zatem i część i całość. Z racji mojej specjalności będą to organizmy wodne, ze szczególnym uwzględnieniem chruścików. Na przykładzie jednej części opowiedzieć można o całym świecie. Tak jak z ziarna piasku można wywnioskować o całej pustyni.

A opowieści przyrodnicze mogą być okazją do... opowiadania o człowieku. Jeśli nie wprost, to przez subtelne analogie. Liczę więc, że bloga odwiedzać będą także i humaniści.

O chruściku z Jeziora Czarnego. Edukacyjne i przyrodnicze opowieści dla całej rodziny.

sczachor

chruscik_edukacyjny1Zbliża się Europejska Noc Naukowców. Na tę okazję, wspólnie z pedagogiem i pisarką Anną Mikitą, przygotowałem coś specjalnego, odnoszącego się do chruścików. Wszystko zaczęło się nad olsztyńskim Jeziorem Czarnym, które nieco wylało i podtopiło pobliskie ławeczki. Tak narodziła się opowieść o chruściku, Bagieńcu z Jeziora Czarnego. Pomysł wykrystalizował się w czasie Tygodnia Bibliotek, gdy malowaliśmy mole książkowe na starych dachówkach w Bibliotece Uniwersyteckiej.

29 września 2017 r., po południu zapraszamy na wspólne (rodzinne) poznawanie przyrody i robienie zabawek z byle czego. W przyrodzie nie ma rzeczy niepotrzebnych. Wszystko się przyda. I z tych pozornie niepotrzebnych rzeczy można będzie sobie zrobić zabawkę – larwę chruścika z domkiem. Zabawka ze wszech miar edukacyjna. Nie dość, że przedstawia niezwykłego owada wodnego (takich zabawek nie znajdziecie w sklepie) , to jeszcze wykonana będzie z rzeczy recyklingowych. Pełna edukacja przyrodnicza i ekologiczna i to w formie zabawy.

Będzie także okazja do obserwacji żywych chruścików w akwarium oraz oglądania krótkich filmików z życiem chruścików. Do tego można będzie posłuchać bajki, nawiązującej do starej, japońskiej sztuki kamishibai (teatru ilustracji), o życiu chruścików i innych owadów. Będzie okazja zdobyć autograf pisarki Anny Mikity (warto zabrać ze sobą jedną z jej książek, np. „Bajki w zielonych sukienkach”). A późnym wieczorem pojawią się także Wiedźmuchy – mały akcent etnograficzny i estradowy. Ciekawe, czy przyniosą słynną już maść czarownic do latania rodem z Wimlanii?

Europejska Noc Naukowców to zabawa z głębokim edukacyjnym przesłaniem. Przykład wspólnych zabaw, nauczeństwa i edukacji pozaformalnej w przestrzeni publicznej. Pokażemy jak blisko domu obserwować przyrodę i jak z niczego można zrobić zabawkę edukacyjną oraz tworzyć opowieści o przyrodzie (wykorzystując mobilny internet). Troche nowoczesności także będzie.

Chruściki to owady, które w stadium larwalnym żyją w wodzie a dorosłe żyją na lądzie i prowadzą nocny tryb życia. Larwy budują przenośne domki lub sieci łowne. Są łatwe w obserwowaniu i występują wszędzie. Domki budują z przędzy jedwabnej, patyczków, części roślin, a także ze złota i drogich kamieni.

Zatem przybywajcie, duzi i mali.

bagieniec_mol_ksiazkowy_21

bagieniec_mol_ksiazkowy_3

Wystawa na płocie czyli w obronie Puszczy Białowieskiej

sczachor

19222920_1580652825280125_3737171541350158033_oW Puszczy Białowieskiej bywałem wielokrotnie. Przeważnie w sprawach naukowych. Raz tylko wypoczynkowo. To unikalne i wyjątkowe laboratorium przyrody, w którym poznajemy tajemnice świata. A jeśli do kogoś wiedza jako wartość  nie przemawia, to warto zwrócić uwagę, że jest magnesem turystycznym, przynoszącym realne pieniądze ludności miejscowej jak i Polsce. Czy próbuje ktoś rozebrać Wawel by wykorzystać kamień i cegły do budowy innych budynków?

Nie mogłem pojechać teraz do Białowieży, by przyłączyć się do spacerowej manifestacji. Ale pojechała moja wystawa. Plansze ze zdjęciami, krótkimi opisami oraz qr kodami, odsyłającymi do dłuższych tekstów przyrodniczych, powstały jako innowacyjna wystawa na Olsztyńskie Dni Nauki i Sztuki oraz Europejską Noc Naukowców. Była (i jest) formą upowszechniania nauki, łączeniem tradycyjnych form przekazu z mobilnym internetem. Ale już po swojej premierze nie leżała zakurzona na strychu. Pokazana była także w czasie Nocy Biologów, była w bibliotece Planecie 11 a teraz jest w Puszczy Białowieskiej. Na obozie obrońców polskiej przyrody. Wiedza niemalże trafiła pod strzechy i służy dobrej sprawie społecznej.

Puszcza Białowieska jest unikatem na skalę międzynarodową, a na pewno europejską. Jest naszym skarbem narodowym. Jest ostatnim fragmentem w miarę pierwotnej puszczy na nizinach. Innych, rezerwowych nie mamy, nie tylko w Polsce ale i Europie. Jak ulegnie zniszczeniu, to będzie to strata nieodwracalna. Tego się nie na naprawić... Podobnie ze zniszczoną Ziemią (nie mamy zapasowej).

Jest europejskim laboratorium, w którym uczymy się jak rozsądnie gospodarować w lasach, także gospodarczych. Jest swoistym, ekologicznym „wzorcem z Sevres” a jednocześnie „magazynem gatunków” (bankie bioróznorodności). Miałem przyjemność nie tylko odwiedzać Puszczę ale i prowadzić tam badania nad chruścikami. Stosunkowo pierwotny krajobraz powoduje, że ekosystemy wodne wraz z żyjącymi tam gatunkami (np. chruścikami) są dobrym punktem odniesienia do badania zmian antropogenicznych w wodach śródlądowych nizinnej części Europy. W Puszczy Białowieskiej żyje wiele unikalnych gatunków zwierząt, roślin i grzybów, niektóre gatunki spotkać można tylko tu. Te gatunki mogą nam „się przydać”, zarówno w przemyśle farmaceutycznym, medycynie jak i szeroko pojętej gospodarce XXI w. Z tych właśnie powodów w wielu miejscach świata chroni się bioróżnorodność (różnorodność na poziomie genetycznym, gatunkowych oraz ekosystemowym).

Wszystkie plansze z tej wystawy można obejrzeć tu: Puszcza Białowieska - dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe Europy 

puszcza_bialowieska

Kilka innych tekstów o Puszczy Białowieskiej można przeczytać m.in. tu:

O chruściku z Jeziora Czarnego. Edukacyjne i przyrodnicze opowieści dla całej rodziny.

sczachor

chruscik_edukacyjnyChyba zapomnieliśmy, że tereny zielone w przestrzeni publicznej to doskonałe place zabaw. W czasach mojego dzieciństwa dużo czasu spędzaliśmy na podwórku, wspinając się na drzewa, wylegując się na trawie. I mimowolnie obserwując przyrodę. Zawsze się coś działo.

W niedzielne południe siedziałem w kawiarnianym ogródku. W pobliżu był trawnik, a w zasadzie prawie miejska łąka: z kwitnącymi stokrotkami, mniszkami. A na tej łące bawiące się dzieci, biegające, zrywające kwiaty, pytające się taty „a co to”. Okazja także dla dorosłych by pokazywać i nazywać rośliny, ptaki. Samonaprawialny plac zabaw, pachnący i zdrowy. Oby więcej takich przestrzeni publicznej pojawiało się w mieście.

W ostatnim czasie miałem okazję poćwiczyć opowiadanie bajki kamishibai, zarówno na trawniku, jak i w pałacowych wnętrzach. Ilustrowana, analogowa opowieść przykuwa uwagę dzieci. Ale moje opowieści są ograniczone tematycznie: mam przygotowane zaledwie trzy bajki – opowieści edukacyjne (oraz jedną dla dorosłych). Skoro metoda się sprawdza w kameralnej przestrzeni publicznej, warto będzie kontynuować eksperymentowanie z ilustrowanymi opowieściami jako formę edukacji przyrodniczej. W wakacje będę więc malował. Czasochłonne ale warte wysiłku. Na Europejską Noc Naukowców pojawi się kolejna bajka, tym razem o chruściku.

Do wymyślenia chruścikowej bajki kamishibai (opowieści edukacyjnej w formie bajki) zainspirowała mnie Anna Mikita – pisarka, pedagog i niestrudzony animator społeczny. Wybrała się na spacer nad Jezioro Czarne i na podtopionej ławce obserwowała chruściki. Ze zdjęć wynika, że były to larwy Limnephilus flaviconis (więcej na ten temat: O chruściku z Jeziora Czarnego i molu książkowym - gatunek nowy dla nauki).  A potem wymyśliła zabawkę w kształcie chruścika z domkiem. Bardzo dobrze zaprojektowaną merytorycznie - larwa chruścika była nawet z odnóżami analnymi (ważny szczegół). Sam taką dostałem w czasie malowania moli książkowych na tarasach Biblioteki Uniwersyteckiej (zobacz zdjęcia).

U siebie na Facebooku tak napisała: „Chruściki robią swoje domki z tego, co mają wokół siebie. Mój chruścik jest z Jeziora Czarnego, wykorzystałam więc to, co tam znalazłam – gałązki, liście i kwiaty wierzby, szyszeczki i gałązki olchowe, trzcinę, kamyki, kłącza tataraku. Zastanawiam się, z czego zrobiłabym domek w moim mieszkaniu… Tylko przysłowiowej baby i dziada tu brak, zatem byłby bardzo ciekawy (…) A gdyby tak zadać sobie wzajemnie pracę domową – zbuduj domek, który do mnie pasuje. Ciekawe, co? Chruścikowe zajęcia dają nieograniczone możliwości wielorakich ekspresji twórczych! Tworzymy nowy projekt. Kocham takie akcje!”. I taki projekt powstaje, z myślą o wrześniowej Nocy Naukowców.

Właśnie powoli przygotowujemy zajęcia pod roboczym tytułem "O chruściku z Jeziora Czarnego. Edukacyjne i przyrodnicze opowieści dla całej rodziny." Będzie wspólne (rodzinne) poznawanie przyrody i robienie zabawek z byle czego. Obserwacja żywych chruścików w akwarium, krótkich filmików z życiem chruścików, słuchanie bajki kamishibai o życiu chruścików oraz tworzenie zabawek w formie chruścika z domkiem. Przykład wspólnych zabaw, nauczeństwa i edukacji pozaformalnej w przestrzeni publicznej. Jak blisko domu obserwować przyrodę i ja z niczego można zrobić zabawkę edukacyjną oraz tworzyć opowieści o przyrodzie (wykorzystując mobilny internet). Bo trochę technologicznej nowoczesności też będzie.

Chruściki to owady, które w stadium larwalnym żyją w wodzie a dorosłe żyją na lądzie i prowadzą nocny tryb życia. Larwy budują przenośne domki lub sieci łowne. Są łatwe w obserwowaniu i występują wszędzie (gdzie czysta woda i dobre środowisko). Domki budują z przędzy jedwabnej, patyczków, części roślin, a także ze złota i drogich kamieni (to tylko u jubilera-artysty w Szwajcarii).

W czasie Europejskiej Nocy Naukowców będą warsztaty szycia i klejenie maskotek w kształcie chruścików, warsztaty konstrukcyjne „zrób sobie chruścika", będzie oglądanie żywych chruścików w akwarium, rozmowy o owadach wodnych a także bajka kamishibai. I tu jest wakacyjne zadanie dla mnie. Ułożyć ciekawą edukacyjnie opowieść i namalować ilustracje. Po rocznych doświadczenia z opowiadaniem z ilustracjami mam już większą wiedzę co i jak przygotować. Zanosi się na pracowite i bajkowe wakacje.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci