Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

W pogoni za poklaskiem staczamy się w otchłań absurdu i nienawiści

sczachor

 29340141_10214283012102570_4551243112460047067_nCzłowiek ma sens jedynie wśród ludzi. Bo jesteśmy gatunkiem społecznym. Naukowcy zupełnie niedawno odkryli znaczenie inteligencji społecznej oraz emocji. Okazało się, że nie tylko IQ jest w życiu człowieka ważne. Równie ważna jest komunikacja oraz budowanie więzi. W sumie to ludzkość wiedziała o tym od bardzo dawna, teraz tylko neurobiolodzy i antropolodzy wskazali na biologiczne i ewolucyjne podłoże tych zjawisk.

Jak budowane jest poczucie więzi i wspólnoty? Można na różne sposoby. Czasem na przykład przez wymyślanie wrogów i budowanie języka nienawiści. Wspólny wróg spaja grupę (przykład na ilustracji obok, skan z komentarzy internetowych). Tak było przez setki tysięcy lat. Ale strategia ta skuteczna była w hordach i grupach, żyjących na poziomie łowców i zbieraczy. Osiadły tryb życia oraz powstawanie coraz większych społeczeństw wymusiło wymyślanie innych mechanizmów spajających coraz większą grupę. Niemniej atawistyczne cechy tkwią w nas głęboko i często przypominają o sobie. Budowanie wspólnoty przez wskazywanie wrogów i na nich skierowany język nienawiści owszem spaja, ale nie za mocno i niestety na krótko. Zwłaszcza w dużych społecznościach. Na dodatek skutki uboczne są bardzo szkodliwe dla samej społeczności.

Kilka dni temu szukając informacji o książce „Eksperyment”, wpisałem kilka słów kluczowych i przypadkiem trafiłem na stronę, udającą serwis informacyjny. Zamieszczony tekst pana Jaśkowskiego nie był nowy, ukazał się kilka miesięcy temu (także i w innym miejscu). Z tym panem miałem już nieprzyjemność „spotkać” się w internecie, przy okazji protestu studentów. Pan Jaśkowski swoje „rewelacje” i ataki personalne umieszcza w różnych miejscach – tam gdzie wydrukują. A dotyczy to serwisów bardzo niskich lotów, stron prywatnych i najpewniej zawodowych troli (produkujących faktoidy).  

Nie będę polemizował z bzdurami (wcześniej już o tym nieco napisałem), które ten pan wypisuje, ani z jego atakami personalnymi. Na jedno chciałbym zwrócić uwagę. Ten pan jest doktorem nauk medycznych. A więc musiał odebrać podstawowe wykształcenie biologiczne i medyczne oraz zapoznać się z metodologią naukową. Jakim więc cudem teraz wypisuje wierutne bzdury o nie istnieniu wirusa odry (skan niżej), powołując się na wyrok sądu w Niemczech? O istnieniu lub nieistnieniu jakiegokolwiek gatunki nie rozstrzygają żadne sądy ! Sprawdziłem, o co chodziło z tym wyrokiem. Zmanipulowana informacja i mocno przekręcona. Wcześniej wykorzystywana była przez innego „guru” antyszczepionkowców (i zwolenników innych teorii spiskowych). Najwyraźniej pan Jaśkowski pozazdrościł sławy i chciał doszlusować do „celebrytów”. Chyba nie sprawdzał prawdziwości i sensu tegoż wyroku "o nie istnieniu wirusa", powodującego chorobę. A sprawa w sądzie dotyczyła obiecanej nagrody. Jakiś nawiedzony antyszczepionkowiec w Niemczech obiecał dużą sumę pieniędzy dla tego, kto wskaże publikację, udowadniającą istnienie wirusa odry. To miał być dowód na nie istnienie, bo skoro nikt się nie zgłasza po łatwe pieniądze, to na pewno nie ma wirusa. I jakiś człowiek zgłosił się, przedstawiając kilka publikacji. Oczywiście obiecanych pieniędzy nie otrzymał, zgłosił więc sprawę do sądu. Wyrok niestety zapadł niekorzystny, bo jakkolwiek publikacje dowodziły niezbicie istnienie chorobotwórczego wirusa odry, to nie w jednej publikacji. A kruczek adwokacki był taki, że miało być w jednej publikacji. I teraz niektórzy antyszczepionkowcy, w tym pan Jaskowski, powołują się na ten wyrok jako dowód na nieistnienie wirusa... Sprawa sądowa dotyczyła jednak niewypłacenia obiecanych pieniędzy a nie wirusa jako takiego. Ale "ciemny lud" każdą bzdurę kupi (bez weryfikacji), jeśli jest z odpowiednim zadęciem zakomunikowana.

A zatem dlaczego? Myślę, że dla poklasku i bycia przez moment w centrum społecznej uwagi jakiejś grupy? Możliwe, że pisanie wierutnych bzdur przez pana Jaśkowskiego wynika z samotności starszego człowieka. I jak w każdym odzywa się potrzeba bycia wśród ludzi, w grupie. A jeśli do tego ktoś słucha/czyta czy pokazuje swoją uwagę… to mówca czuje się ważnym. Uznanie w grupie jest jak narkotyk – wciąga i uzależnia. Potrzeba kolejnych dawek uznania, i biedny człowiek brnie w coraz większe bzdury. Emocje przesłaniają zdolność do analizowania wiarygodności faktów. I pan Jaśkowski wypowiada kolejne kwestie, by być słuchanym. Osamotniony, stary człowiek, szukający więzi z ludźmi. Już bez hamulców, bez samokrytyki? I jak widać po komentarzach w załączonym wyżej fragmencie, agresja rodzi jeszcze większą agresję. Złe myśli i faktoidy roznoszą się jak chorobotwórcze wirusy i jak plotki.

Komentarze jeszcze bardziej smutne. Efekt narastającego języka nienawiści i budowania wspólnoty przez nienawiść do wroga (rzeczywistego lub całkowicie wymyślonego). Napędzająca się wzajemnie grupa w poszukiwaniu więzi i społecznego uznannia. Na jak długo to będzie spajać? I jakie skutki samej grupie przyniesie? Jak się zużyje jeden wróg, to skoczą sami sobie do gardeł. Albo zaintersują się kolejną teorią spiskową....

Bezrefleksyjne teorie spiskowe... są efektem społecznego mózgu człowieka. Być unikalnym strażnikiem tajemnicy (teoria spiskowa) i mówić/pisać tak, by ktoś słuchał. Wtedy mówca czuje wieź społeczną, czuje się dobrze.Tak też można, ale nic dobrego z takiej strategii nie powstaje. Rośnie frustracja. 

Ostatnio pokazane badania wskazują, że spadła sympatia Polaków do wszystkich narodów (badanych). A ciekawe jak z sympatią do nas samych? Chyba też ten sam język nienawiści, kreowany przez liderów partyjnych i usłużne media. Dla chwilowego zysku. Ale jest jak z piciem wódki, chwilowa poprawa humoru... a poten duży kac z bólem głowy. Społecznie w Polsce ten "kac" jest coraz bardziej odczuwany w postaci rosnącej niechęci do innych i samych siebie (ciągle trzeba wynaleźć nowego wroga by mieć kogo nienawidzieć).

Chorobotwórcze wirusy czy bakterie mogą być przyczyną dużych epidemii. W przeszłości wielkie epidemie dziesiątkowały ludność Europy (ale i zapewne innych kontynentów też). Język nienawiści osłabia całe społeczności, nasila agresję, która przybiera nierzadko fizyczną postać… a czasem wojny i ludobójstwo. Niech przykładem będzie antysemityzm i Holokaust. A jeśli spojrzymy na współczesny świat to w każdym dziesięcioleciu znajdziemy przemoc i ludobójstwo z nienawiści do najprzeróżniejszych grup społecznych, etnicznych czy wyznaniowych. 

A na koniec mały cytat, odnoszący się do rocznicy marca 1968 i przemówienia Gomułki "(...) szybko zobaczymy, że znacznie więcej miejsca poświęcił atakowi na inteligencję, zwłaszcza na niepokornych pisarzy, niż na syjonistów. Dziś, gdy nie brakuje polityków szczujących "zwykłych ludzi" na  elity za rzekome - jak się mówiło w PRL - "oderwane od mas", warto o tym przypomnieć." (Prof. Dariusz Stoła, Tygodnik Powszechny,  nr 11.2018, artykuł "Kraj, w którym nie mogli być Polakami", 

Szczepionki bronią nas przed epidemiami. A co nas obroni przez nienawiścią? Jakie "szczepionki" duchowe? I żeby uchronić przed epidemią potrzebna jest duża "wyszczepialność". 

29386647_10214283011982567_8802529386784944496_n

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [zaciekawiony] *.centertel.pl

    "Szczepionki bronią nas prze epidemiami. A co naj obroni przez nienawiścią?" - najchętniej znalazłbym coś co obroni nas przed literówkami.

  • sczachor

    Przed literówkami nie broni nic, ale poprawianie tekstu, korekta i recenzenzi pozwalają likwidować te literówki.

  • Gość: [Gość] 185.101.128.*

    Do Gość (zaciekawiony)
    Ot(d) powiedział, co wiedział...

  • sczachor

    Teraz dla mniej bystrych: błędy literowe można łatwo poprawić. A jak naprawić hejt, agresję, kłamstwa, szkodliwe społecznie faktoidy? Potrafisz?

  • makroman

    2 - Marny z Profesora historyk. Hordy nie musiały tworzyć sobie wrogów, bo miały ich pod dostatkiem. Ta socjotechnika pojawiła się dopiero w zaawansowanych społecznościach. Dziś wyglada to tak że wrogami "młodych, wykształconych z duzych miast" są "mohery" i "ciemnogród". Swietnie działa tez zasada " dziel i rządź" (kościół "krakowski" przeciwstawiany, kosciołowi "toruńskiemu").

    2 - myšlę że inkryminowany autor nie szuka poklasku, sławy itp. Znam kilku ludzi tak myślacych i oni wierzą w to co głoszą, a głoszą bo czują się rodzajem misjonarzy.

    3 - gdybym nie pisał z tabletu, zaserwował bym Profesorowi partię wypowiedzi zwolenników " nauki" tak samo pełnych jadu, nienawiści i hejtu (np. z bloga "to tylko teoria".

    4 - antysemityzm nie oznacza holocaustu! Profesorze pamiętaj o tym świętej pamięci twórczyni Żegoty (nie nie był jej twórcą Bartoszewski) była czołową antysemitką! A jednak stanęła w pierwszym szeregu pomocy mordowanym i to będąc w sytuacji tego który ma być zamordowany w drugiej kolejności!

  • Gość: [sczachor] *.ipv4.supernova.orange.pl

    Zofia Kossak-Szczucka była czołowa antysemitką? A nie jest to nadinterpretacja i próba gloryfikacji ONR, bo coś kiedyś napisała? Znam innych działaczy ONR, którzy w czasie wojny i po mordowali Żydów, rabowali ich mienie. W dużej liczbie i dobrze udokmentowane w książkach historycznych.

  • sczachor

    ps. To teraz nacjonaliści z ONRu dołączyli do antyszczepionkowców, by walczyć z "lewactwem"? W sumie nic mnie już nie zdziwi...

  • makroman

    Ipv4- znasz takich? To sypnij nazwiskami!
    Poza tym nigdzie nie napisalem że Kosak Szczucką utożsamiam z ONR em

    Profesorze wstyd!!! Tak prymitywny chwyt erystyczny, by konieczności uczciwego podjęcia dyskusji...

  • sczachor

    @ Makroman. Tak nie napisałeś. Ty w ogóle niewiele piszesz. wyrwane słowa, niedopowiedzenia, sugestie ale żadnej sensownej treści. Niby za tymi niedopowiedzieniami (coś wiem, ale nie powiem) kryje się treść. Kilkanaście razy sprawdzałem - u Ciebie za tymi niedopowiedzaniami kryte się pustka. Szara i ordynarna.

    ot na przykład
    "Ipv4 -znasz takich? To sypnij nazwiskami! " Nie znam, sprawdziłem w internecie (znowu tajemnicza zagadnak) "IPv4 (ang. Internet Protocol version 4) czwarta wersja protokołu komunikacyjnego IP przeznaczonego dla Internetu. Identyfikacja hostów w IPv4 opiera się na adresach IP. Dane przesyłane są w postaci standardowych datagramów. Wykorzystanie IPv4 jest możliwe niezależnie od technologii łączącej urządzenia sieciowe sieć telefoniczna, kablowa, radiowa, itp. IPv4 znajduje się obecnie w powszechnym użyciu. Dostępna jest również nowsza wersja IPv6. Opis czwartej wersji protokołu IP znajduje się w RFC 791 . W modelu TCP/IP protokół IPv4 znajduje się w warstwie Internetu, której odpowiada warstwa sieci w modelu OSI."

    nijak się to nie ma do tematu. Ani na temat ani z sensem. To efekt twojego pustego i tajemniczego niedopowiedzenia. Raz, dwa moze zaintrygac. Jak się powtarza notorycznie to cuchnie nudą i tanią propagandą. "Tak prymitywny chwyt erystyczny" tak? Podzielam Twoja samokrytykę. Jest na to rada. Gotów jestem na uczciwe podkęcie dyskusji. Do tego jednak trzeba treści. postaraj się o nią i wróć. Tymczasem pisz u siebie swoje zagadkowe mądrości. Mnie już zanudziłeś.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci