Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

W Polsce wszyscy jesteśmy imigrantami

sczachor

IMG_20180209_172437Skończyłem właśnie czytać „Wielką historię Polski. Tom 1. Najdawniejsze dzieje ziem polskich(do VII w). Dzieje Polski piastowskiej (VIII w. 1370)” Piotra Kaczanowskiego, Janusza Krzysztofa Kozłowskiego i Jerzego Wyrozumskiego, wydaną przez Świat Książki w 2003. Kupiłem kiedyś i stała na półce. Czekała. Napisana przez humanistów ale bez błędów w nazwach gatunkowych (Homo sapiens, Homo ececrus itd. pisane właściwie). Czyli można. I to lektura tej książki skłoniła mnie do refleksji migracyjnych. Opowieść historyczna zaczyna się od ewolucji człowieka i antropogenezy (nie licząc wyjaśnienia czym jest prehistoria, protohistoria i archeologia). Z oczywistych względów autorzy nie wspominają o Denisowianach (bo wtedy, gdy książka powstawała, jeszcze o ich istnieniu nauka nie wiedziała). Człowiek to istota bardzo wędrowna. Zaczęło się od człowieka wyprostowanego (Homo erectus). Żył na Ziemi znacznie dłużej od nas, a z Afryki do Europy dotarł już ponad milion lat temu. To był pierwszy człowiek (bo rodzaj Homo) Europy i terenów, obecnie zajmowanych przez Polskę. Homo erectus zamieszkiwał Europę dłużej niż my, z Neandertalczykiem włącznie. W każdym razie Homo erectus też by l imigrantem (afrykańskim).

Potem w Europie pojawił się Homo heidelbergensis, też przywędrował z Afryki. Ale już Neandertalczyk (Homo neanderthalensis) najpewniej powstał w Europie (właśnie z Homo heidelbergensis). Można więc powiedzieć, że jest w pełni pierwszym 100% Europejczykiem. Najbardziej tutejszy. W Afryce potomkiem Homo heidelbergensis był człowiek myślący (Homo sapiens). Jakkolwiek na Bliskim Wschodzie pojawił się w swojej migracji już jakieś 150-120 tys. lat temu, to w Europie pojawił sięokoło 40 tysięcy lat temu. Od miejsca znalezienia tych pierwszym ludzi współczesnych nazywamy Kromaniończykami. Bez wątpienia byli imigrantami. I zastali w Europie Neandertalczyka. Te dwa gatunki żyły razem może i kilka tysięcy lat. Sadząc po genach musiały się krzyżować. I tak Europejczycy mają w swoim genomie jakieś 2-4% genów po Neandertalczykach – pierwszych Europejczykach z ewolucyjnej krwi i kości .

Wędrowny Homo sapiens zasiedlił wszystkie dostępne kontynenty. Dotarł dalej niż Homo ecetrus. Mało wiemy co się działo z człowiekiem w Europie przez kilkadziesiąt tysięcy lat. Na pewno też się populacje przemieszczały i migrowały. Niedawno Brytyjczycy zrekonstruowali pierwszego (znalezionego) mieszkańca Wysp Brytyjskich. Dzięki badaniom DNA odtworzyli nie tylko jego wygląd fizyczny ale także kolor oczu, skóry i włosów. Jeśli interpretacja genów jest poprawna to ów pierwszy Brytyjczyk był ciemnoskóry, miał niebieskie oczy i ciemne, kręcone włosy. Podobni ludzie zamieszkiwali wtedy całą Europę. To dopiero późniejsza migracja ludności rolniczej z Bliskiego Wschodu przyniosła… znacznie jaśniejszy, jasny kolor skóry.

Od rewolucji neolitycznej i powstania osiadłych społeczności łatwiej było archeologom śledzić wędrówki ludzi, bo pozostawało znacznie więcej wytworów kultury materialnej. I tylko na obszarze współczesnej Polski przez tysiące lat obserwować można ślady, które wskazują na liczne wędrówki i coraz to nowych imigrantów. Najpierw na tereny obecnej Polski przywędrowali rolnicy, najpewniej z terenów delty Dunaju. Praindoeuropejczycy też nie mieli swojej ojczyzny w „Polsce”, a wypierając starszą ludność Europy zasiedlili niemalże cały kontynent. U nas byli kolejnymi imigrantami.

Nie wiemy kim byli mieszkańcy Biskupina i kultury Łużyckiej. Znamy tylko ich kulturę. Jeszcze przed naszą erą na tereny współczesnej Polski dotarły plemiona celtyckie a potem germańskie (kultura przeworska, kultura wielbarska). Docierały także najazdy koczowników ze stepów Azji. Zostawiali geny i kulturę. 

Nowi przybysze mieszali się z wcześniejszymi osadnikami. Słowianie dotarli gdzieś w V wieku (ślady archeologiczne znane od VI w.). Nie licząc północno-wschodniej Polski, gdzie zamieszkiwały kultury identyfikowane z Prusami. Nowi mieszkańcy w całości nie wymieniali ludności wcześniejszej. Widać zmiany kultury ale sądząc po genach duży odsetek pierwotnej ludności zawsze zostawał. I trwał.

Czyli przez ostatnie około tysiąc lat było już całkowicie swojsko? Słowiańsko-polsko? Nic z tych rzeczy. Cały czas docierali do nas nowi migranci, czasem pokojowo, czasem w formie najazdów. Dotarli Żydzi, Cyganie (ci ostatni aż z Indii) i wielu osadników z każdego krańca Europy. My także nie siedzieliśmy w miejscu. Ślady te można zobaczyć w genach, cechach fizycznych jak i genealogii.

Można powiedzieć, że jestem 100% przykładem obywatela Rzeczypospolitej, po ojcu z Korony, po manie z Litwy. Płynie we mnie więc krew mazowiecka (polska), litewska, tatarska, białoruska (tak w uproszczeniu - jakbym bardziej poszperał to sie jeszcze więcej znajdzie)). Biologia i archeologia jednoznacznie dowodzi, że wszyscy w Polsce jesteśmy imigrantami. To cecha typowa dla gatunku Homo sapiens, niezwykle ruchliwego i wędrownego. Każda kultura, w tym i "polskość", powstawała na skutek mieszania się różnych fragmentów kulturowych, zapożyczeń, integracji. Ta różnorodność jest bogactwem. Zmienia się kultura, zmienia się język jak i poczucie tożsamości. Współczesna polskość to… wytwór w zasadzie dziewiętnastowieczny. Odwołujemy się co prawda w historii do Piastów i Jagiellonów ale to tylko malutki fragment naszej wielokulturowej tożsamości.

Warto znać swoją historię. Dogłębnie a nie po łebkach w stadionowym wydaniu. Wtedy można lepiej rozumieć nie tylko świat, ale i własną tożsamość i własną kulturę.

Do elementów biologicznych, archeologiczny i historycznych dorzuce jeszcze jeden wazny dla mnie aspekt. Jestem katolikiem i mocno przemawiają do mnie słowa papieża Franciszka: „Powiedziałem też zdanie, które dzieci migrantów nosiły potem na koszulkach: "Nie jestem niebezpieczny, jestem w niebezpieczeństwie". Nasza teologia jest teologią uchodźców. Wszyscy bowiem nimi jesteśmy, od chwili powołania Abrahama poprzez wszystkie migracje ludu Izraela. Sam Jezus był uchodźcą, imigrantem. Poza tym egzystencjalnie, poprzez wiarę, jesteśmy migrantami. Godność ludzka niesie ze sobą konieczne wezwanie do "bycia w drodze". Gdy mężczyzna lub kobieta nie jest "w drodze", jest mumią. Muzealnym eksponatem. Ktoś taki nie jest żywą osobą. Chodzi nie tylko o to, by być w drodze, lecz by także iść drogą. Drogą się podąża. W pewnym hiszpańskim wierszu czytamy: "Podążamy drogą, idąc". A iść to komunikować się z innymi. Idąc, spotykamy innych. Podążanie drogą leży być może u podstaw kultury spotkania. (...) Mówię to, ponieważ nie należy odpychać osób, które są w drodze. Byłoby to bowiem odpychanie od siebie komunikacji.”

 

Czytak także:

IMG_20180209_172424

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Doprawdy?! Pojęcia nie mialem... To pewnie przez ten harmider na stadionach!

    A tak na serio. Historia migracji, to takze opowieść o wyniszczaniu całych nacji, zagładzie kultur (nie "ubogacaniu", nie "ewolucji", nie " mieszaniu", ale wlaśnie zagładzie!), zajmowaniu pozycji panów, względem podbitych ludów których tylko dlatego nie eksterminowano ze było to trudne technicznie a skądś niewolników do uprawy pól i budowania zamków rzeba było brać!

    I jeszcze ten Franciszek na koniec... Ciekawe że jak był z wizytą apostolską w Ameryce Łacińskiej to starannie unikał tematyki kolonizacyjnej... Czyzby się!obawiał że slowa o biednych imigrantach, szukających schronienia w kontekscie konkwisty zabrzmią cokolwiek dziwnie?!

  • sczachor

    Mylisz wojny i podboje z migracjami.

  • Gość: [AAAbbb] *.internetdsl.tpnet.pl

    Istnieją dowody (DNA) na znacznie wcześniejszą obecność słowian w środkowej Europie. W szczególności badania bitwy pod Tollense, na zachód od Szczecina, około 1250 r. pne. "OLBRZYMIA BITWA Z EPOKI BRĄZU W OKOLICACH SZCZECINA z udziałem przodków Polaków": www.sciencemag.org/news/2016/03/slaughter-bridge-uncovering-colossal-bronze-age-battle " DNA from teeth suggests some warriors are related to people living in modern-day Poland"
    Polski tekst: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9989: "Podkreślmy ten niezwykle ważny fakt: badacze ujawnili, że uczestnicy bitwy nad Tołężą mieli DNA podobne do współczesnych Polaków!" Badania archeologiczne mówią więc o ogromnej bitwie w tej części Europy i o udziale w niej słowian (haplotyp H1a1). 1250 lat pne. - trochę wcześniej niż bitwa trojańska oraz w okresie naporu nieznanych, tzw. "ludów morza" na Egipt i inne cywilizacje śródziemnomorskie.

  • sczachor

    @ Gość: AAAbbb,
    Nie ma czegoś takiego jak DNA Słowian. DNA to kategoria biologiczna, słowiańskość to kategoria kulturowa. Słowianie gdy przybyli na tereny miedzy Odra a Wisła, nie zastali pustki.
    Cieszy Twoje zainteresowanie historią i antropologią. Sugeruję sięgnąć do książek Normana Daviesa - znajdziesz tam także dane, wskazujące na to, że pomimo zmian kultur na Wyspach Brytyjskich... pozostawały "DNA" pierwotnych mieszkańców.

  • sczachor

    Fragment z artykułu:
    "Ancient DNA could potentially reveal much more: When compared to other Bronze Age samples from around Europe at this time, it could point to the homelands of the warriors as well as such traits as eye and hair color. Genetic analysis is just beginning, but so far it supports the notion of far-flung origins. DNA from teeth suggests some warriors are related to modern southern Europeans and others to people living in modern-day Poland and Scandinavia. This is not a bunch of local idiots, says University of Mainz geneticist Joachim Burger. Its a highly diverse population.

    Pominąłeś (aś) więc istotne fragmenty (słowa, które nie pasowały do tezy). Polska i Skandynawia, to coś innego niż Polska :).

  • Gość: [AAAbbb] *.internetdsl.tpnet.pl

    Chciałbym powiedzieć, że nie pomijałem żadnych, w tym niewygodnych faktów (bo ich nie ma), lecz napisałem w skrócie, odwołując się do źródeł. A jeśli chodzi o DNA, to jest to kategoria nie tylko biologiczna, ale też czysto fizyczna (twarde dowody naukowe). Część poległych tam ludzi była więc naszymi przodkami, a nie np. przodkami Indian. Wniosek zasadniczy jest więc niepodważalny - nasi przodkowie, z haplogrupą R1a1 byli obecni w środkowej Europie już, co najmniej, w 2 tysiącleciu pne. A czy zwani byli słowianami, to rzeczywiście inna sprawa. Najważniejsze, że byli to, biologicznie i fizycznie, NASI (mieszkańców obecnej Polski) przodkowie.

  • Gość: [AAAbbb] *.internetdsl.tpnet.pl

    Panie profesorze - jeszcze jeden, mam nadzieję ciekawy komentarz:
    Nauka nie stoi w miejscu. Oto najnowsze ustalenia, jakie znalazłem, oczywiście dzięki Internetowi. Znalazłem też kilka innych, opisujących wyniki badań naukowych, ale tu przywołuję te opisujące wyniki badań profesora Mario Alinei:
    THE PALEOLITHIC CONTINUITY PARADIGM
    FOR THE ORIGINS OF INDO-EUROPEAN LANGUAGES (2016r.)
    www.continuitas.org/intro.html
    The totally absurd thesis of the so called 'late arrival' of the Slavs in Europe must be replaced by the scenario of Slavic continuity from Paleolithic, and the demographic growth and geographic expansion of the Slavs can be explained, much more realistically, by the extraordinary success, continuity and stability of the Neolithic cultures of South-Eastern Europe (the only ones in Europe that caused the formation of tells) (Alinei 2000a, 2003b).
    Wersja polska:
    rudaweb.pl/index.php/2017/08/13/slowianie-nadzwyczajny-sukces-ciaglosc-i-stabilnosc-w-europie-od-tysiacleci/
    Słowianie nadzwyczajny sukces, ciągłość i stabilność w Europie od tysiącleci.
    Co po polsku brzmi: Całkowicie absurdalna teza o tak zwanym późnym przybyciu Słowian do Europy musi zostać zastąpiona przez scenariusz słowiańskiej ciągłości od paleolitu, a wzrost demograficzny i ekspansję geograficzną Słowian można wytłumaczyć o wiele bardziej realistycznie, poprzez nadzwyczajny sukces, ciągłość i stabilność neolitycznych kultur Europy Południowo-Wschodniej (jedynych w Europie, który spowodowały powstanie telli).
    (Tell to typ stanowiska archeologicznego utworzonego z nawarstwiających się, wskutek długotrwałego osadnictwa, pozostałości osad ludzkich. Po raz pierwszy takie zjawisko zostało zauważone przez Heinricha Schliemanna i Wilhelma Dörpfelda podczas prac wykopaliskowych w Troi w latach 70. i 80. XIX wieku. Nic w tym dziwnego, bowiem najstarsze warstwy tych wykopalisk pozwalają wiązać je ze słowiańską kulturą Vinča. Telle są charakterystyczne przede wszystkim dla Bliskiego Wschodu, gdzie dopatruje się ich ponad 50 tys.. Duża liczba zachowanych w tym regionie tellów związana jest z półsuchym klimatem, który najlepiej konserwuje takie struktury. Telle są powszechnie uznawanym świadectwem wysoko rozwiniętego osadnictwa. W Europie występują tylko tam, gdzie mieszkali pierwsi Słowianie).
    I na koniec cytat z wikipedii:
    Alinei jednoznacznie krytykuje polityczne pobudki przedwojennej pangermańskiej ideologii[33], z wykluczaniem grup słowiańskich z ziem obejmujących kulturę łużycką jako koniecznym następstwem tej ideologii[34].
    Ostatni cytat z innego opracowania:
    To kolejne badania, które dowodzą słuszności pierwszych analiz wybitnego genetyka amerykańskiego Petera A. Underhilla, który już od 2009 r. widział ziemie nad Wisłą jako kolebkę kultur protosłowiańskich, a Polaków jako najstarszych i pierwszych ich przedstawicieli, nieprzerwanie żyjących w swojej Ojczyźnie od kilku tysięcy lat.

  • sczachor

    @ AAAbbb,
    Tak, nauka i nasza wiedza nie stoją w miejscu. Dlatego sięgam ciągle po nowe książki. Szukam nowych odkryć, nowych ustaleń itd. Załączona jako ilustracja i cytowana książka jest bardzo nowa. I na dodatek rzetelna oraz ostrożna w pochopnym wnioskowaniu.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci