Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Powstawanie gatunków na drodze krzyżówek międzygatunkowych – wyłom w darwiniźmie?

sczachor

porostyInformacja o powstaniu nowego gatunku zięb Darwina na archipelagu Galapagos, opublikowana przez małżeństwo Grantów i współpracowników, wywoła duże zainteresowanie i swoistą sensację w wielu mediach. Oto zaobserwowano bardzo szybkie powstanie nowego gatunku (w ciągu dwóch pokoleń tych ptaków) w wyniku krzyżówki międzygatunkowej. Szybkość i sposób nie mieści się w klasycznym modelu darwinowskiej ewolucji. Cóż to oznacza?

W podręcznikach do biologii ewolucję darwinowską opisuje się jako proces powolny, pojawiania się drobnych zmian genetycznych (np. mutacji), które w wyniki doboru naturalnego prowadzą do powstania nowego gatunku. Czasem w formie rozchodzenia się (dywergencji) gatunków podobnych. A więc powolny proces i prowadzący do dywergencji, rozdzielania się nowych gatunków. A tu zupełnie inaczej: nowy gatunek w wyniki połączenia (mieszaniec międzygatunkowy).

W udokumentowanym przez Grantów przypadku jeden samiec obcego gatunku przyleciał na jedną z wysp i skrzyżował się z samicą innego gatunku. I tak powstała populacja, która jest osobnym gatunkiem. Podobnych danych od wielu lat jest dużo więcej. Dlaczego więc dopiero teraz wywołują sensację? Być może dopiero teraz dojrzewamy do zmiany paradygmatu.

Ale najpierw kilka wyjaśnień. Teoria Darwina dotyczy powstawania gatunków drogą doboru naturalnego. I w tym sensie wymieniony wyżej przykład niczego nie obala. Prawo doboru naturalnego jak najbardziej jest w mocy i nie zostało podważone. Co więc zostało podważone lub co nowego wnoszą takie obserwacje? Nowość dotyczy źródła zmienności, która dalej poddawana jest doborowi naturalnemu. Do tej pory w teorii ewolucji podawane były przykłady zmienności, powstającej w wyniki mutacji w obrębie osobnika (gatunku). Krzyżówki międzygatunkowe wskazują na jeszcze jedną przyczynę zmienności: hybrydyzację międzygatunkową. Nie dwa (gatunki potomne) z jednego ale jeden z dwóch. Dotyczyć to może gatunków spokrewnionych, gdy w szczególnych przypadkach przełamana zostaje bariera rozrodcza.

Od wielu lat dowodów na takim proces jest wiele. Na przykład nasze żubry powstały jako krzyżówka międzygatunkowa. Badania genetyczne wykazały, że współczesny Homo sapiens ma w sobie część genów po Neandertalczyku i Homo erectus. Musiało więc dochodzić w przeszłości do krzyżówek międzygatunkowych. Przy okazji kolejny raz podważany jest dogmat biologii, że gatunki nie krzyżują się, a jeśli już to nie wydają płodnego potomstwa (przykładem był muł). Przypomnę, że możliwości mieszania się gatunków jest znacznie więcej i znamy to od dawna, tylko nie zostały te fakty włączone do spójnej teorii. Teraz być może nastąpi zmiana paradygmatu. Nie będzie to jednak obalenie darwinizmu a jedynie rozszerzenie, dopełnienie tej teorii.

Od lat znamy na przykład hybrydyzację u żab zielonych czy tworzenie się poliploidów u ryb oraz u roślin. Na koniec nawiążę do załączonej wyżej ilustracji - porostów. Porost to organizm, powstały po integracji dwóch zupełnie odmiennych gatunków: grzyba i glonu. A więc gatunków wcale nie blisko spokrewnionych. W wyniku powolnego procesu powstał zupełnie nowy poziom organizacji, nowy gatunek i samodzielny byt biologiczny. Nie klasyczne ”rozdzielanie" a sumowanie i powiększanie. Nie podważa to teorii doboru naturalnego lecz wskazuje na jeszcze inny mechanizm powstawania różnorodności (która też podlega selekcji naturalnej). W drzewach filogenetycznych trzeba będzie wprowadzić zmiany: już nie tylko rozgałęzianie się linii rozwojowych (tak jak gałęzie i konary w drzewie ), ale i zrastanie się w jedno różnych takich linii. No cóż, czasem i na prawdziwym drzewie dochodzi do zrośnięcia się gałęzi…

Takie zjawiska widzimy od dawna… ale ich nie dostrzegamy. Do tego ostatniego potrzeba nowa teoria, nowy paradygmat.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Darwin był dla biologii tym kim Newton był dla fizyki. To że obecnie już "nie myślimy" Newtonem tylko Einsteinem nie zmienia faktu iż równania Newtona świetnie się sprawdzają w 90% życiowych i naukowych sytuacji.

  • aruart

    makroman celnie to podsumował

  • Gość: [strażnik bentosu] *.iopan.gda.pl

    Po analizie ogromnej ilości danych genetycznych zrozumiano, że eksplozja radiacyjna afrykańskich pielęgnic jest skutkiem kontaktu dwóch gatunków, które od 5mln lat nie miały ze sobą kontaktu, a mieszańce zasiedliły zupełnie nowe akweny. Członkini zespołu, który w ubiegłym roku opublikował wyniki tych badań użyła takiej metafory: "wyobraźcie sobie połączenie dwóch odmiennych zestawów lego - to stwarza ogromny potencjał do powstawania nowych struktur"

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci