Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Biblioteki w czasach trzeciej rewolucji technologicznej - czy wyginą jak dinozaury?

sczachor

dachowki_molaruszGdy środowisko się zmienia to zmieniają się i ekosystemy: jedne gatunki wymierają (czasem masowo), inne na drodze ewolucji powstają. Podobnie chyba dzieje się w kulturze: gdy zachodzą duże zmiany to dotykają one wielu aspektów życia ludzkiego, w tym różnorodnych instytucji i stylów życia. Mezozoiczne wymieranie dinozaurów związane było z dużymi zmianami środowiska w skali całej biosfery. Można mówić o masowym wymieraniu. Wśród przyczyn wymienia się zmiany klimatu i uderzenie asteroidy.

Bez wątpienia jesteśmy świadkami ogromnych zmian cywilizacyjnych, związanych z trzecią rewolucją technologiczną. Coraz częściej sięgamy do smartfonów i tabletów, coraz rzadziej do papierowych książek i czasopism. Wraz z tą zmianą stylu życia swoiste „trzęsienie ziemi” dociera do różnych instytucji, od dawna istniejących, w tym do bibliotek. Wymieranie dinozaurów w potocznym znaczeniu używane jest dla wskazania jakiegoś „przeżytku”, archaizmu, który zanika. Dinozaury są wykorzystywane jako przykład przedstawicieli starego świata, który przeminął (lub właśnie przemija). Tu dochodzimy do tytułowego pytania: czy biblioteki zanikną, tak jak wyginęły dinozaury?

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym biologicznym porównaniu. Otóż biolodzy często przypominają , że dinozaury nie wyginęły! Widujemy je na co dzień. To ptaki. Bo ptaki są grupą bardzo spokrewnioną z wymarłymi dinozaurami. Zatem duże zmiany prowadzą nie tylko do masowego wymierania, ale i do ewolucji. Tak więc w odniesieniu do bibliotek z całą pewnością możemy powiedzieć, że w czasach trzeciej rewolucji technologicznej nie tyle „wymrą” co zmienią się. Te zmiany w zasadzie już widać. O tym właśnie, jak i dlaczego przekształcają się biblioteki, powiem 25 stycznia 2018, na spotkaniu olsztyńskiego Koła Miejskiego Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. I mam nadzieję, że podyskutuję, czyli dowiem się więcej.

Moim zdaniem tym, co pozostanie niezmienne, to biblioteka jako miejsce spotkań ludzi i wymieniania się opowieściami. Zmienią się tylko w części formy spotkań i komunikacji. Opowiem o ewolucji człowieka, rosnącym mózgu (ewolucyjnie) budowaniu więzi w grupie, języku jako formie budowania i utrzymywania spoistości grupy oraz o zewnętrznej (pozamózgowej) pamięci w postaci malowideł naskalnych, pisma, druku (biblioteka jako magazyn książek do poczytania), świata cyfrowego.

Inspiruje mnie porównywanie zjawisk biologicznych i zjawisk kulturowych, w kontekście ogólnej teorii systemów. Próbuję szukać podobieństw i różnic między ewolucją biologiczną i kulturową. Liczę na ciekawą dyskusję z bibliotekarzami i na poznanie ich doświadczeń, z „samego środka” tej ciekawej instytucji. Pójdę do biblioteki ... by się spotkać i porozmawiać. Przy okazji zaniosę kilka książek do znajdującej się tam półki bookrossingowej.

Ilustracja zamieszczona wyżej to zdjęcie z malowania dachówek na dachu Biblioteki Uniwersyteckiej w ubiegłorocznym Tygodniu Bibliotek. To było nie tylko spotkanie, opowieści i dyskusje wokół bioróżnorodności i szeroko rozumianego problemu moli książkowych. Ten dachowo-dachówkowy plener zaowocował stałą wystawą dachówek przed Biblioteką Uniwersytecką jak i opracowaniem edukacyjnej gry terenowej, zrealizowanej w czasie Europejskiej Nocy Naukowców jak i ogólnopolskiej Nocy Biologów.

Po co przychodzić do biblioteki jeśli czasopismo specjalistyczne czy książkę można pobrać i przeczytać na swoim komputerze czy nawet smartfonie? Jest kilka takich powodów. 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • pharlap

    Nie sądzę zeby porównywanie bibliotek do dinozaurow było słuszne.
    Dinozaury to istoty żywe, podobnie jak pies czy człowiek. Jak dotąd ani psom ani ludziom nie przytrafiły się tak dramatytczne zmiany środowiska jak dinozaurom. Jak się przytrafią, to może ludzie ewolują w rodzaj myszy?
    Biblioteka to produkt człowieka. Oczywiście zmienia się wraz z rozwojem technologii. Zmienia się również zapotrzebowanie na jej usługi. To samo dotyczy równie innych ludzkich produktów - żarówki, teatru, szkoły, kościoła, również i rodziny.

  • makroman

    Można by długo dyskutować o pożytkach z bibliotek, o ich zaletach, o miejscu spotkań, o zmysłowej przewadze papieru nad plastikiem...
    Ale o wszystkim i tak zadecyduje... matematyka. Sukces jest mierzony wszak liczbą kopii... Jak u Dawkinsa, prawda?

  • sczachor

    Matematyka jest tylko opisem. A skoro można by dyskutować, to cóż stoi na przeszkodzie?

  • makroman

    Matemafyka jest AŻ opisem. Jest jedynym narzędziem które daje porównywalne, obiektywne dane i modele.

    Jak już pisałem, jeśli będą potrzebne, to biblioteki przetrwają, jeśli nie, to wyginą, chciał bym by wyewoluowały w rodzaj świetlic lokalnych, ale to mało realne, bo "polecą" przy pierwszym cięciu kosztów. No chyba że starzejące się spoleczeństwo (emeryci to silna grupa wyborcza) wymusi na wladzach organizowanie np. osiedlowych klubów emeryta, przy których "przytulą" się biblioteki.

  • Gość: [Kuba] *.dynamic.mm.pl

    Na spotkaniu nie byłem, bo dopiero trafiłem na wpis. Ale gorąco zachęcam do zapoznania się z tym, jak np. wyglądają obecnie biblioteki francuskie, np. ta w Lyonie: chatkababyjogi.pl/2018/01/26/biblioteka-miejska-lyonie/ Można w niej wypożyczyć czytnik ebooków, zostawić swoje i pobrać inne ziarna roślin, spędzić czas z dzieciakiem na poduchach. W USA biblioteki pełnią np. bardzo ważną rolę przy zdarzeniach kryzysowych - tam ludzie często się gromadzą, ładują telefony, zasięgają informacji o tym, co się dzieje.
    Jeśli biblioteki wymrą to na własne życzenie. Np. na Głowackiego, którą połączono z Planetą 11. Najwyraźniej organizowanie lokalnego klubu szachowego (zawsze podczas popołudniowej wizyty Panowie tłukli ostro w szachy błyskawiczne) nie było wystarczające.
    Dzięki za wpis!

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci