Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Nie starcza czasu by cieszyć się życiem

sczachor

licie_na_awce

"(...) Owszem, jest co jeść, jest gdzie spać, ale nic poza tym. Niby panuje dobrobyt, lecz nie ma jak z niego korzystać, nie starcza czasu, by cieszyć się życiem. Jakby powrócił rytm: pracuj, bądź cicho i równaj krok."

Słowa, które wielu można uznać za swoje, w wielu krajach, w wielu grupach zawodowych. Paradoks wydajności i konsumpcji. Cytat pochodzi z artykułu Michała Zabłockiego pt. "Czeski paradoks" z Tygodnika Powszechnego (5 listopada 2017). Odnosi się do czeskiej rzeczywistości powyborczej. Ale zacytowany fragment oddaje stan ducha wielu ludzi. Jest uniwersalny. I być może zdradza przyczyny wielkich perturbacji na całym świecie.

Pracujemy coraz więcej. Coraz dłużej. Nawet jeśli przychodzimy do domu... to razem z pracą "po godzinach" i dyspozycyjnością. Jeden, wielki wyścig. I rosnąca frustracja, bo nie ma czasu żyć pełnią życia i cieszyć się życiem. 

A u góry zdjęcie z arboretum w środkowej Francji. Przykład landartu. Jakże niewiele trzeba by zobaczyć piękno i cieszyć się życiem. Tylko na to trzeba trochę czasu.... Bunt i protest medyków jest wierzchołkiem góry lodowej. Dotyczy wielu krajów, wielu zawodów. Jest chyba znakiem czasu. Czasu przełomu i przewartościowania.

Każdemu potrzeba indywidualnych decyzji... ale i wspólnego urządzenia na nowo życia społecznego I być może poziomu konsumpcji. Ze szczególną mocą powraca pytanie "Być czy mieć".

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • makroman

    Protest medyków ma podłoze we frustracji jaka ogarnia młodych gdy spotykają po studiach system który zmontowano z Słuzbie Zdrowja przez ostatnie čwierć wiecze "wolności". Czyli swoisty feudalizm.

    Czasu coraz mniej, pogoń... Kto zmusza? Lęk. Bo próżnia duchowa, bo "wartości" które się ludziom wskazuje sa de facto... mało warte. Więc goni się za nowym smartfonem, za miejscówką w modnej knajpie, za kilkoma chwilami w mendiach... Nic innego wszak się ludziom nie oferuje (w Czechach mają jeszcze promocję na seks). Kościół zamieniono w urzad d/s kultu, gdzie zbiera się pieczatki i podpisy i to przy entuzjazmie samych kaplanów bo wszak lekki zarobek za nauczanie "religii" płynie,a w UE urządzono biskupom fetę bez mała jak w Paryżu na przybycie poselstwa po Walezego...

    Pustką wieje...
    Komuś taka rzeczywistośćjest na rękę

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci