Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

W związku z licznymi zapytaniami o biedronkę azjatycką

sczachor

13072830_10208273919639014_9030076166132735740_oSądząc po wzmożonym ruchu medialnym to mamy najazd obcych. Imigrantów. Mam na myśli szum wokół biedronki azjatyckiej. Gatunek niewątpliwie obcy w naszej faunie. Strach jednak jest zdecydowanie nadmierny. A wszystko najpewniej za sprawą tekstów w mediach, w tym internetowych. Taki gorący temat.

W Olsztynie biedronka azjatycka po raz pierwszy zaobserwowana była w 2010 roku (mogła być wcześniej, ale nikt znający się na rzeczy nie poinformował publicznie). Kilkakrotnie o niej pisałem. Ponieważ w ostatnich dniach często pytany jestem o tego uroczego owada, to niżej zebrałem w jednym miejscu linki z moimi opowieściami o biedronce azjatyckiej.

Najwyraźniej na blogu zamieszczam tekst o biedronce azjatyckiej raz na dwa lata. Wypadło, że i w tym roku powinienem. Ale zamiast kolejnego opowiadania z ukrytym morałem przypominam etnograficzną opowieść o biodrze i biedronce:

Miłej lektury.

 

Ps. na załączonym zdjęciu nie ma biedronki azjatyckiej.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Mirek] *.static.korbank.pl

    "W Olsztynie biedronka azjatycka po raz pierwszy zaobserwowana była w 2019 roku. " Powinno być "zaobserwowana będzie".

  • makroman

    2019... Na Uniwersytecie Olsztyńskim wynaleziono wehikuł czasu? ;)

  • sczachor

    powinno być "zaobserwowana była w 2010 roku. " Błąd już poprawiłem. Dziękuję za szybkie zwrócenie uwagi.

  • drakaina

    O tym, że biedronka azjatycka jest biedronką azjatycką dowiedziałam się przez tę histerię... I nijak to nie zmieni mojego zachwytu tymi owadami, a konkretnie różnorodnością ich ubarwienia i wzorów. Najchętniej fotografowałabym każdą, a kiedyś jednego dnia w domku letnim w górach znalazłam ich ok. 150 (liczyłam, fotografowałam, obserwowałam, filmowałam...)

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci