Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Język i Facebook to przede wszystkim budowanie więzi

sczachor

DunbarZ całą pewnością Internet i smartfony zmieniają nasze życie, nasze mózgi i sposób funkcjonowania społeczeństwa. Jedni lamentują, inni z entuzjazmem się angażują, a jeszcze inni analizując, próbując zrozumieć.

Czytam znakomitą książkę, dotycząca ewolucji człowieka, z licznymi odniesieniami do ewolucji kultury i języka. Mam na myśli, załączoną na ilustracji książkę Robina Dunbara „Człowiek – biografia”, wydaną w 2016 r. przez Copernicus Center Press (oryginał w języku angielskim ukazał się w 2014 roku).

W nawiązaniu do wcześniejszego wpisu (Studencie, nie bój się popełniać błędów) przytoczę najpierw to zdanie: „Nauka idzie do przodu nie poprzez znajdywanie poprawnych odpowiedzi za pierwszym razem, lecz przez zmuszanie nas do zadawania pytań.” Od blisko 40 lat czytam książki odnoszące się do ewolucji człowieka. Coraz to nowe fakty i nowe odkrycia, zmieniające nie tylko filogenezę i systematykę, ale i coraz to nowe hipotezy, wyjaśniające różne kwestie np. przyczyny wzrostu wielkości mózgu, powstanie języka i kultury itd. Za każdym razem pasjonujące opowieści (pamiętam tylko te dobrze napisane). Niby ten sam temat… a za każdym razem intrygująca opowieść, zarówno dla biologa jak i zwykłego człowieka. W ostatnich latach zawodowo wykorzystuję tę wiedzę w pracy ze studentami… w ramach seminarium dyplomowego i autoprezentacji, próbuję lepiej najpierw samemu zrozumieć a potem opowiedzieć studentom. Mam na myśli wykorzystanie nowych technologii w komunikacji naukowej. Uzyskuję dodatkowe uzasadnienie dla wykorzystania Internetu, Facebooka i kamishibai w upowszechnianiu treści naukowych. Staram się studentów wyposażyć w kompetencje ważne w XXI wieku… a jednocześnie, jak się okazuje, odwieczne dla Homo sapiens.

Robin Dunbar przedstawia zupełnie nowe pytania i nowe interpretacje na temat ewolucji człowieka i społeczności: przedstawia oryginalną hipotezę mózgu społecznego oraz modele budżetów czasowych (wyjaśniającym m.in. wzrost objętości mózgu). Ta ostatnia dobrze koresponduje z dwoma innymi naukowymi opowieściami, które poznałem w ostatnich latach: „Walka o ogień – jak gotowanie stworzyło człowieka” Richarda Wranghama (Wydawnictwo CiS, 2009) oraz „Homo przypadkiem sapiens” Konrada Fiałkowskiego i Tadeusza Bielickiego (Wyd. PWN 2008).

W książce Dunbara fascynuje mnie (jestem na początku lektury) podejście do języka i komunikacji. Znajduję pogłębione uzasadnienie dla moich pomysłów, które przedstawiałem ostatnio na kilku wykładach (w załączaniu slajd z prezentacji). Dunbar przedstawia nowe interpretacje „w kontekście ewolucji człowieka: należy do nich muzyka i taniec, opowiadanie historii, religia oraz formy umysłowości społecznej określone mianem teorii umysłu lub mentalizacja, a także śmiech.” Czytając opowieść naukową Robina Dunbara, w tle zastanawiam się nad fenomenem Facebooka i treści tam zamieszczanych. Chyba zawsze ludzie badając ewolucję i przeszłość, myślą o zrozumieniu teraźniejszości i zbliżającej się przyszłości. By płynąć z nurtem a nie zawracać Wisły kijem.

Kamishibai_u_pedagogow_cytrynek__2017

Autor „Biografii Człowieka” wskazuje, że rozmiar mózgu jest związany z wielkością grupy (do której należy nosiciel owego mózgu). Ponadto pisze, że można ustalić ile dodatkowego czasu jest potrzebne na tworzenie więzi społecznych w większych grupach. „Zwiększony mózg musi iść w parze z dodatkowym czasem na zdobywanie pożywienia.” Bo większy mózg to dużo większe zapotrzebowanie energetyczne organizmu. I na tym tle zastanawiam się na ile Internet i komputery „powiększają” nam funkcjonalny mózg (zewnętrzne nośniki pamięci). Czy Internet (np. Facebook) poprzez nowe formy więzi społecznym pozwalają nam tworzyć lub funkcjonować w znacznie większych społecznościach (w odniesieniu do naszych przodków) globalnego świata? Język (mowa) znacząco zmienił człowieka i społeczności. Podobnie było z pismem. W czasach trzeciej rewolucji technologicznej powoli dokonuje się kolejna, zasadnicza zmiana. Mózg się nam „powiększa” ale w zupełnie inny sposób. Nasuwają mi się skojarzenia z futurystycznymi wizjami Stanisława Lema.

I jeszcze jednego uzasadnienia szukam w książce Dunbara – uzasadnienia biologicznego dla konektywizmu. Język umożliwił tworzenie uporządkowanych sieci, „w których jednostki połączone są ze sobą więzami pokrewieństwa, przyjaźni i zobowiązań. Sposób, na jakie sieci te są zorganizowane ze względu na więzi rodzinne i pozostałe, a także to, jak nakładają się one na relacje przestrzenne, ma wpływ na to, jak łatwo przychodzi jednostce zawołanie o pomoc, i jak skutecznie podtrzymywane są zależności, od których zależy spójność i trwałość sieci.” Człowiek chyba zawsze uczył się w sieci. Tylko dawnie inaczej wyglądał nasz ekosystem edukacyjny.

Z lektury „Człowieka” wynika że już dawno zaczęliśmy żyć w świecie wirtualnym. Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii. Co istotne – jak pisze Dunbar – „obie wymagają od nas, abyśmy żyli w świecie wirtualnym: w świecie naszych umysłów.” Zastanawiam się, czy elektroniczna rzeczywistość wirtualna nie jest czasem jedynie rozbudowaną rzeczywistością wirtualną naszego mózgu.

Wracam do lektury. Pasjonującej. Literatura faktu (np. naukowa i popularnonaukowa) jest równie intrygująca jak beletrystyka. Bowiem jest coraz więcej naukowców potrafiących… opowiadać ! Dobrze opowiadać.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [DrobnaUwaga] *.multisec.no

    Pan profesor: jestem zbójcą z dyplomem, kształconym [...] faktycznie rabuję kosztowności, ale w sposób naukowy, to jest: zabieram drogocenne sekreta, skarby wiedzy, autentyczne prawdy, i w ogóle całą wartościową informację.

    Technologia: Sporządzimy ci własnoręcznie Demona Drugiego Rodzaju, który jest magiczny, termodynamiczny, nieklasyczny i statystyczny, i będzie ci ze starej beczułki lub z kichnięcia choćby ekstrahował i znosił informację o wszystkim, co było, co jest, co może być i co będzie. [Internet/Facebook]

    Wynik: Pan profesor, widząc perspektywę nieograniczonego dostępu do informacji, założył sobie internet i konto na fejsbuku. A potem czytał o tym, jak się wije arlebardzkie wiją i że córka króla Petrycego z Labaudii zwała się Garbunda, i co jadł na drugie śniadanie Fryderyk II,[] i ile powłok elektronowych liczyłby sobie atom termionolium, gdyby taki pierwiastek był możliwy, i jakie są rozmiary dziurki tylnej ptaszka, zwanego kurkucielem[], jak również o trzech smakach poliwonnych szlamu oceanicznego na Wodocji Przyzrocznej, i o kwiatku Łubuduku, który myśliwych staromalfandzkich wali siarczyście na odlew i kto był jubilerem Fałucjusza, rzeźnika-mańkuta Buwantów, i ile pism filatelistycznych będzie wychodziło w roku siedemdziesięciotysięcznym na Morkonaucji[] i czym się różni Maciąg od Naciągu, a także kto ma najmniejszą w Kosmosie pielownicę wzdłużną i dlaczego pchły smoczkotyłkie mchu jeść nie chcą..

    Niech los Gębona będzie dla p. profesora przestrogą. :)

  • sczachor

    @ DrobnaUwaga, *.multisec.no - ale że co? Cyberiadę czytałeś czy umiesz już kopiuj wklej zrobić?

  • sczachor

    @ @ DrobnaUwaga, *.multisec.no "Ale pieprz profesora, który cenzuruje wspomnienia prac naukowych, prowadzonych na wiodących uniwerystetach,"

    O masz, coś pisałaś? Zanim przeczytałem Gembon Samowzbudnik pożarł. Szkoda, chyba coś ciekawego mnie ominęło. Zwłaszcza te wspomnienia prac naukowych z wiodących uniwersytetów. Nieodżałowane.

    No masz, ten Gębon to jakiś szkodnik. A przeciez "Dobra zmiano" mnie ostrzegałaś... :)

  • Gość: [DrobnaUwaga] *.kapustik.info

    Jeśli to nie p. profesor usunął, to przepraszam.
    Podałam "links" i cytaty przeczące poglądom p. profesora zawarte w jego wypowiedzi. Do rana zniknęły.
    Dla przykładu opis badań z uniwesytetu w Seattle nad krukami uczącymi się historii i link od artykułu na temat badań i spekulacji łączących szympansy z ewolucją religii. Czytał Pan o tym? Przeczy to temu co Pan napisał:
    > Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii.

    A akurat "Gembon Samowzbudnik", to ładne połączenie Gębona i Erga -- obu lubię ze streszczeń na internecie -- wie Pan, kto by tam czytał oryginał mając internet i streszczenia.

    Nazwiska: naukowcy w Seattle to Swift i John Marzluff of the University of Washington in Seattle.
    Link do opisu badań/spekulacji na temat ewolucji religii, dla przykładu:
    www.newscientist.com/article/2079630-what-do-chimp-temples-tell-us-about-the-evolution-of-religion/

    Wyniki tych badań przeczą poglądom p. profesora, ze
    > Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii.
    Prawdę mówiąc taki pogląd to wynik arogancji wspomaganej brakiem precyzyjnej komunikacji z innymi gatunkami -- podstawowy błąd pseudo-naukowców.
    Ileż to już takich "wyjątkowych cech ludzkich" obalono.

  • sczachor

    @ Gość: DrobnaUwaga, *.kapustik.info
    " Podałam "links" i cytaty przeczące poglądom p. profesora zawarte w jego wypowiedzi. (...)Dla przykładu opis badań z uniwesytetu w Seattle nad krukami uczącymi się historii i link od artykułu na temat badań i spekulacji łączących szympansy z ewolucją religii. Czytał Pan o tym? Przeczy to temu co Pan napisał:
    > Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii."

    Nie widze związku. Cytowałem Dunbara, wiec nie jest to "orzeczenie" moim poglądom. To tak dla formalnoiści. Proponuęm wypowiedzac sie pełnymi zdaniami, logicznie łacząc argumenty. Wtedy może coś z tego będzie zrozumiałem.

    Załaczone przez Ciebie fragmenty nijak nie odnoszą się co wniosku Dundara "Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii."

    Czytam dalej, bo książka "Człowiek" jest dobrze, przejrzyście i logicznie napisana :). Badania nad szympansami i krukami także przydacza :).

  • sczachor

    Z poprawionymi literówkami

    Na blogu jest naisane: >>Dunbar przedstawia nowe interpretacje w kontekście ewolucji człowieka: należy do nich muzyka i taniec, opowiadanie historii, religia oraz formy umysłowości społecznej określone mianem teorii umysłu lub mentalizacja, a także śmiech. <<
    Na trzy sposoby wskazany jest cytat 1. "Dunbar przedstawia" i za takim zwrotem stylistycznym pojawiają się rzeczone słowa (co prawda zmienione przez Ciebie, fragmentarycznie). 2. Klasyczny cudzusłów 3, kursywa.

    Zatem jeśli piszesz w swoim komentarzu : "Zdanie > Dwa kluczowe aspekty kultury są wyjątkowe dla ludzi: religia i opowiadanie historii. nie jest cytatem, chyba , że nie-atuoryzowanym, bo ten blog usuwa cudzysłów. Skoro zaś nie jest cytatem, lub wyraźnym wskazaniem na poglądy kogoś innego, jest to wyraz poglądów p . profesora. ",

    to rozumiem że:
    a. nie potrafisz czytać ze zrozumienie (pkt. 1) i nie potrawisz dostrzec wyróżnienia zdań przytaczanych (pkt 2 i 3)
    b - jesteś zwyłym, agresywny kłótliwym trolem, który pisze co wie bez czytania.

    Trzeż się Gębona, uwielbia pożerać trole

  • sczachor

    W sumie to fajnie mieć osobistego trola :). Raz pisze w rodzaju żeńskim (udając kobietę) raz w męskim, a raz bezosobowo, korzysta z fałszywych IP. Nicki też często zmienia. Kamufluje się strasznie :). Ale portret psychologiczny pozostawia liczne ślady.

    Ciężka praca takiego trola. Niewdzęczna. Albo frustrat wolontariusz, który za bardzo wczuł się w rolę zbawczego agenta. W realu nikt juz go nie chce słuchac? Na szczęscie jest internet.

    A może samotny, niezrozumiały i niedoceniony? Wyjdź na spacer mój sympatyczny, osobsty trolu. Pogoda ładna, romantyczna, może kogoś spotkasz i porozmawaiasz sobie. Albo tylko kwiatków powąchasz. Działają kojaco.

  • krisskala

    No szacun, własny troll to już zaszczyt niczym internowanie za komuny! ;)
    "Płaskoziemianie" z "dobrej zmiany" zrobią wszystko, by odwołać teorię ewolucji, chyba że jedynym przykładem ewolucji będzie najjaśniejszy prezes na ziemi!

  • Gość: [DrobnaUwaga] *.torservers.net

    Historia definiowania cech "wyjątkowych dla ludzi" jest dość długa.
    Polecam zerknąć na:

    filozofy.blox.pl/2011/11/Definicja-czlowieka.html

  • sczachor

    Przedruk na portalu edukacyjnym : www.edunews.pl/badania-i-debaty/opinie/3902-jezyk-i-facebook-to-przede-wszystkim-budowanie-wiezi

    Wolna licencja ułatwia upowszechnianie. NIech dobre myśli krąza jak najdłużej i jak najszerze.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci