Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

O soli kuchennej, ludziach i niematematycznej biologii

sczachor

18192502_10211470674555889_8169241228522430494_oBiologia, poprzez swoją zaskakującą złożoność, nieustannie zadziwia. Życie co i rusz wychodzi poza proste, matematyczne schematy. Bo czy może być większa połowa? Teoretycznie połowa to 50%, a więc obie połowy powinny być jednakowe. Z codziennego życia wiemy jednak, że z tym dzieleniem na pół różnie bywa. Niedokładność czyni wiele.

Ale biologia udowadnia, że może być większa połowa. Na przykład dziedziczymy cechy po rodzicach, po połowie. Ale mitochondrialne DNA dziedziczymy tylko po matce, bo plemniki nie zawierają mitochondriów. Czyli po połowie, ale po matce trochę więcej. Jest więc większa połowa, coś niemożliwego. Z pozoru. Bo zaawansowana matematyka dobrze opisuje nawet zjawiska biologiczne.

Składanie gatunków w ekosystemy, czy jakichkolwiek elementów żywych, nie jest prostą arytmetyką. Całość to nie jest suma części. W całości jest coś więcej, coś, czego nie było w żadnej z jej elementów. Dawniej utożsamiano z tajemniczą siłą życia vis vitalis. Nigdy jej nie znaleziono. Współcześnie wskazuje się na efekt, wynikający z organizacji elementów. Tak więc nie tylko suma ale i organizacja, czyli relacje między elementami, np. relacje przestrzenne i wynikające z nich nowe cechy.

Bardzo piękną ilustrację tej zasady, ujawniania się nowych własności w całości (układzie), złożonym z części, podał pewien młody człowiek. Były to jego rozmyślania na styku nauki i wiary, które pojawiło się w głowie tego młodego człowieka w czasie medytacji nad "Wy jesteście solą dla ziemi" (Mt 5,13). W przypadku soli i jej znaczenia dla człowieka ma nie tylko znaczenie sama sól i jej własności, ale ewolucja człowieka i jej znaczenie w odżywianiu. Nie wszystkie zwierzęta, nie wszystkie organizmy potrzebują soli, jako dodatku do pożywienia.

"Oczywiście zacząłem analizować chemię soli:  Na + Cl = NaCl. W skład soli (kuchennej, bo cyjanek potasu też sól...), czyli chlorku sodu, wchodzą atomy metalu gwałtownie reagującego (w odpowiedniej porcji wręcz wybuchowo) z wodą i zamieniającego ją w środek używany do udrażniania rur (NaOH) oraz atomy żółtozielonego, duszącego gazu.

Jednym słowem nic, co chcielibyśmy znaleźć w naszym obiedzie (choć gdzieś słyszałem, że jeden z pierwszych badaczy chloru miał stwierdzić, że nadaje się na składnik sosu do sałatek... nie pytajcie :-D ). Łącznie tworzą jednak substancję, która nadaje potrawom wyrazisty smak i w rozsądnych ilościach raczej nam nie szkodzi. Ludzie, tak jak sól, do której zostali porównani, nie stanowią prostej sumy swoich cech i uczynków, tak jak właściwości NaCl nie są sumą właściwości Na i Cl.

Tak więc fakt, że w czyimś życiu znajdują się miejsca niestrawne lub wręcz cuchnące nie oznacza, że nie może on zdziałać czegoś dobrego i pożytecznego. Ocena całego człowieka sprowadzona do oceny jego pojedynczych cech/czynów, jest dużym nadużyciem. Jakże aktualne.”

Chemiczny punkt widzenia pięknie przeniesiony na relacje międzyludzkie. Upowszechniam, bo warto. A że bez wiedzy autora, to i nazwisko tymczasem ukrywam.

 

ps. na zdjęciu sasanka, spotkana przedwczoraj przy kościele franciszkanów. Urzekła mnie swoim pięknem, więc zamieszczam. Tak bez związku z tematem. A może jednak, jakiś związek uda się dostrzec?

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [DrobnaUwaga] *.rev.poneytelecom.eu

    > Czyli po połowie, ale po matce trochę więcej.
    > Jest więc większa połowa, coś niemożliwego.

    Najpierw zakłada Pan, że A i B to połowy, czyli A = B. Potem, zmieniając sposób pomiaru, argumentuje Pan, że jednak A < B (czyli zaprzecza Pan swojemu własnemu założeniu) i dlatego mamy większą połowę.
    Większa połowa wywodu p. profesora jest niesłuszna.

  • sczachor

    Dowcip jest oznaka inteligencji. W tekście nie ma logicznego wywodu, jest porównanie, wskazanie na różne znaczenie słów "połowa". To porównanie jest po to, by wskazać na to, że całośc to więcj niz suma części. Do opisu tych zjawisk nie jest przydatna zwykła, szkolna algebra. Poyrzeba nieco innej matematyki, np., zbiorów rozmytych. A to w nawiazaniu do Nz + Cl = NaCl. czyli prównanie młodego człowieka o soli. I tego, co znacza ludzie.
    Sugeruję jeszcze raz przeczytać i postarać się zrozumieć o co chodzi z tym porównaniem. Ewentualnie jeszcze raz napiszę, ale niestety będzie dłużej, by wszystko dokładniej wyjaśnić.

  • sczachor

    @ DrobnaUwaga, *.rev.poneytelecom.eu - jeszcze jedno może porównanie. Zegarek (całośc) to nie suma częsci. łatwo to sprawdzić, weź swój zegarek, rozkręć go na częsci. Dalej będa wszytskie częsci... ale nie będzie działało, bo zabraknie ORGANIZACJI czli odpowiedniego ułożenia elementów. Tu się nie da zastosowac prostej algebry lub prostej matematycznej logi zbiorów klasycznych, że jeśli A = B. to nie może być A < B. Dlatego nie stosowałem znaków i języka prostej logiki. Uzyłem inych słów i innych porównać. Dlatego zdanie "Większa połowa wywodu p. profesora jest niesłuszna." nie wynika z mojego tekstu a jest interpretacją, przetworzeniem a dopiero do tak przetworzonej wypowidzi zastosowana "logika" ukazująca fałsz. Cała moja wypowiedź oraz przytoczona wypowiedź młodego człowieka ma głeboki sens. Trzeba jednak odrobiny wysiłku, by to dostrzec. Nie będę więcej ułatwiał. Bez wysiłku nie da się dostać do owoców na czubku drzewa :). Tych najsmaczniejszych.

  • Gość: [DrobnaUwaga] *.r1.apx.pub

    > W tekście nie ma logicznego wywodu,
    Byłoby nieuprzejmością gdybym się nie zgodził :)

    > jest porównanie, wskazanie na różne znaczenie słów "połowa".
    To akurat jest dość proste, przykładamy różne miary, dostajemy różne połowy.

    > Poyrzeba nieco innej matematyki, np., zbiorów rozmytych.

    Świetnie, zacznijmy więc od podstaw.
    Jak p. Profesor definiuje połowę elementów zbioru rozmytego?

  • sczachor

    @ Gość: DrobnaUwaga, *.r1.apx.pub - złosliwościami oraz zmienianiem pozorbnego IP nie zastąpisz dyskusji (zabiegi erystyczne sa dziecinne). Jak widać niewiele z wywodu zrozumiałoś. Obiecałem, że napiszę, jak krowie na miedzy, to napisze. Niebawem.

  • Gość: [DrobnaUwaga] *.torservers.net

    To nie jest złośliwość. Drobny żart :)

    Proponuję by p. Profesor zauważył, że IP nie wplywa na wagę argumentów.
    Nie ma znaczenia czy wysyłam swoje uwagi z tego samego uniwersytetu, czy
    odległej części galaktyki, ważne czy p. profesor potrafi odpowiedzieć.

    Bardzo się cieszę, że napisze mi p. profesor "jak krowie na miedzy".
    Czekam na wypowiedź p. Profesora. Proszę tylko żeby bylo bez byków, bo
    strasznie feministyczną jestem krową i logiczne byki p. Profesora będe tępiła bez litości. :)

    Niebawem?

  • sczachor

    @ Gość: DrobnaUwaga, *.torservers.net " IP nie wplywa na wagę argumentów. "

    oczywiście, że nie wpływa. Problem tylko w tym, że nie było argumentów a jedynie nieudolne złośliwości. wyduszane na siłę jak czyrak z karku. Ukrywanie IP to strategia trola, stara się być anonimowy. Bo trol to niska samoocena (niskie poczucie własnej wartości) oraz samoświadomość podłowści wyczynianej. Stąd chęć ukrycia się. Bo kto chciałby publicznie przyznawać się do własnej brzydoty i podłości? Trol, jest trolem. Taka mimikra w świecie wirtualnym.

    Z argumentami z chęcią podyskutuję, trolowanie będę systematycznie iskał. Co prawda świat biologiczny bez pasozytów a wirtualny bez troli nie istnieje, ale zawsze się można pasożytów pozbywać.

    Co do wyjaśnienia jak krowie na miedzy - czeka w kolejce. Trzeba od podstaw, nie jak człowiekowi inteleigentnemu :). Jak trolowi. Ale i w trolu drzemie odrobina czegoś dobrego. To dla tej odrobiny pisał będę. Czekaj. Niebawem, znaczy niebawem.

  • sczachor

    @ Gość: DrobnaUwaga
    Rzeczone niebawem już nadeszło : czachorowski.blox.pl/2017/05/Czy-moze-byc-wieksza-polowa-Z-dygresja-o.html

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci