Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Muzeum Nauki cz. 4. Wspominając Olsztyńskie Dni Nauki 2006 i Uniwersytet Młodego Odkrywcy

sczachor

Obraz1W 2006 po raz czwarty we wrześniu UWM włączył się do ogólnopolskiego „pikniku naukowego”. Celem Olsztyńskich Dni Nauki 2006 była przede wszystkim popularyzacja badań i otwarcie uniwersyteckich laboratoriów dla przeciętnego zjadacza chleba. Wynikami badań zainteresowani są nie tylko studenci, przygotowujący się do egzaminów i przyszłej pracy. Ciekawość świata jest cechą każdego wieku.

Olsztyńscy naukowcy wraz z współpracującymi instytucjami w dniu 16 września zaprosili na otwarte wykłady, pokazy, eksperymenty, diagnozy i wycieczki, nie tylko w Olsztynie ale i w Ełku, Bałdach, Łajsie. Uniwersytecki kampus w Kortowie licznie odwiedziła młodzież szkolna. Była to okazja aby nie tylko podejrzeć tajniki nauki, ale i możliwość skonfrontowania własnych wyobrażeń ze specyfiką danej dyscypliny. Z pewnością wiedza ta pomogła wybrać im odpowiedni kierunek studiów w przyszłości.

W 2006 roku oferta była stosunkowo bogata (biorąc pod uwagę przeszłość a nie teraźniejszość, bo obecne Olsztyńskie Dniu Nauki i Sztuki są organizowane ze znacznie większym rozmachem i udziałem pracowników UWM). Obejmowała tematy humanistyczne z językiem polskim i migowym czy tradycje wielokulturowości naszego regionu. Uczestniczyć można było w przyrodniczym poznawaniu świata na poziomie molekularnym zarówno w aspekcie chemicznym jak i genetycznym, poziomie osobniczym i gatunkowym (grzyby, bezkręgowce wodne, ryby), na poziomie ekosystemu i krajobrazu, jak i w największym wymiarze kosmicznym (z obserwacjami astronomicznymi). W tych ostatnich, gdyby mógł, z pewnością uczestniczyłby Mikołaj Kopernik. Chociaż z uwagi na wszechstronność zainteresowań naszego znakomitego olsztynianina, zapewne zainteresowałby się także różnymi aspektami medycznymi. W czasie tamtych Olsztyńskich Dni Nauki można było zapoznać się z grzybami chorobotwórczymi, kapeluszowymi grzybami trującymi, barwnikami w pożywieniu i ich wpływem na nasze zdrowie, inżynierią tkankową jako metodą poprawiania zdrowia i urody, przebadać się pod kątem otyłości i osteoporozy. Nie zabrakło prezentacji różnorodnych wynalazków i urządzeń przydatnych w domu i gospodarce. Wiele prezentacji dotyczyło badań czystości środowiska: powietrza, wody, gleby jak i metod oczyszczania ścieków czy kształtowania krajobrazu. Można było także zapoznać się z metodami produkcji żywności. Nie zabrakło i oferty dla hobbystów – wędkarzy, miłośników domowych czworonogów i miłośników przydomowych „ogrodów” wodnych.

Dni Nauki 2006 w znaczny sposób „wyszły” poza uniwersyteckie miasteczko. Nie tylko za przyczyną organizowanych imprez na Starym Mieście, w planetarium czy Ełku i Bałdach. Przede wszystkim za sprawą dobrej współpracy z regionalnymi mediami. Liczne audycje radiowe, telewizyjne czy artykuły w prasie był „oczami i uszami” tych mieszkańców regionu, którzy nie mogli wybrać się do Kortowa.

Olsztyńskie Dni Nauki 2006 nie skończyły się we wrześniu. Kolejne imprezy odbywały się jeszcze w połowie października. Po dziesięciu latach w Kortowie niemalże cały rok odbywają się  różnego typu wykłady otwarte, pikniki naukowe, spotkania. Edukacja pozaformalna i popularyzacja wiedzy stały się mocną stroną UWM, czego ukoronowaniem są liczne nagrody za popularyzację nauki i organizację Olsztyńskich Dni Nauki i Sztuki. Moim zdaniem nie jest to epizod ale trwały trend, nawiązujący do tego, co dzieje się w edukacji światowej.

W 2006 roku pisałem, że Uniwersytet będzie w znacznym stopniu „otwarty” przez cały rok. Nie tylko za pośrednictwem mediów, ale także poprzez różnorodne imprezy, organizowane przez studentów i pracowników w różnych zakątkach Warmii i Mazur. Jest to wypełnianie misji uniwersytetu, udostępniającego najnowszą wiedzę naukową nie tylko studiującym żakom. Po 11 latach mogę powiedzieć, że miałem pełną rację. Uniwersytet jest coraz bardziej otwarty na wszystkich wydziałach. Dni Nauki nie tylko się rozrosły, ale pojawiły się także inne pikniki naukowe: Europejska Noc Naukowców, Noc Biologów, Dzień Fascynujących Roślin, Czwartki z Humanistyką, Olsztyńska Wystawa Dalii, różnorodne wykłady otwarte i wizyty z wykładami w szkołach całego regionu. A teraz aż trzy projekty realizowane w ramach Uniwersytetu Młodego Odkrywcy (czwarty w Elblągu)

Zamieszczone logo powstało na potrzeby jednego z pierwszych (koordynowanych przeze mnie) Olsztyńskich Dni Nauki i założonego wtedy bloga. Dziś służy kawiarni naukowej (uruchomionej na blogu w 2009 roku) Collegium Copernicanum,. Warmińsko-Mazurski  Uniwersytet Młodego Odkrywcy jest jednym z wielu logicznych kroków tego procesu. Uczymy się cały czas.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [pantarej] 142.243.254.*

    Kali robic festiwal to dobrze. Inni robic festiwal niedobrze. Kali smutny.

  • sczachor

    Najwyraźniej to problem Kalego. Ja się cieszę, że inni robią i robią to dobrze. I dostają za to wyróżnienia (np. za Olsztyńskie Dni Nauki).

    ps. Na świat patrzymy przez pryzmat swojego wnętrza. Pantareju, ujawniasz tylko swoje frustracje, lęki i sposób patrzenia na świat. Nauczy się czytać i słuchać, to wtedy może uda Ci się wypowiedzieć zgodnie z tematem postu. ćwicz, każdy może. Jednym to zajmuje tylko więcej wysiłku. Nie poddawaj się :)

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci