Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Czym skorupka za młodu w mediach nasiąknie, tym później na ulicy trąci

sczachor

13913544_10208987870807347_5882163322557166553_oCzas wakacji sprzyja wspominaniu. A wycieczki takie wspominanie dodatkowo prowokują. Odwiedzamy miejsca a jednocześnie przenosimy się w czasie. Chcę przypomnieć parę epizodów z dzieciństwa w konfrontacji z obchodzonymi uroczyście rocznicami państwowymi.

Górne zdjęcie wykonałem na wycieczce, w małym miasteczku, na bocznej ulicy. Stary, rozwalający się dom, miejsce okazjonalnych spotkań, chyba młodzieży. I miejsce bazgrania po ścianie. Zazwyczaj w takich miejscach są brzydkie, niecenzuralne słowa i "zaklęcia" klubów sportowych. Czasem inne wyartykułowanie tego, co w duszy gra lub co się bezmyślnie powtarza.

Tego "napisu" (namalowanych znaków) nie zrobili ani niemieccy turyści ani imigranci. To namazali nasi, tutejsi. Symbol niemieckich faszystów i obok polski znak, polskich faszystów-nacjonalistów (Polska dla Polaków itd.). I to w miasteczku, które nadzwyczaj ucierpiało w czasie niemieckiej, faszystowskiej okupacji. W bardziej oficjalnym miejscu jest pomnik, tych co zginęli z rąk niemieckich faszystów. Czy przejmować się jakimiś napisami na przystanku lub na ruderze? Przecież to margines, patologia. Tak? To dlaczego takie znaki widzę na firmowanych przez rządzące Prawo i Sprawiedliwość (legalna władza, wybrana, jakby nie patrzył!) uroczystościach narodowych i państwowych? Czym skorupka na podwórku nasiąknie, nasączana medialną, oficjalną propagandą, tym na ulicy trąci. I nie tylko napisami. Jacy bohaterowie takie i zabawy...

1 sierpnia 2016 rok, Warszawa, masowe i uroczyste obchody wybuchu Powstania Warszawskiego. Dużo ludzi. Krwawa i tragiczna ofiara Polski w nieludzkiej wojnie. I takie same znaki na oficjalnych pochodach nacjonalistów (zdjęcie niżej, pobrane z internetu). Swastyka oficjalnie jest zakazana, ale pojawia się w nowej wersji, słowiańskiej, polskiej. Afirmacja i legalizacja podwórkowej chuliganerii? Uzewnętrznienie nastrojów?

13872986_430697373772068_67540319831035724_n

W czasach mojego dzieciństwa na podwórku, a zwłaszcza w czasie wakacji, bawiliśmy się w Indian. Winnetou. Gumka od wecków na głowie, zatknięte pióro gęsie, czasem bocianie, albo zwykle, od gołębia. Łuk z patyka i ... walka o sprawiedliwość i wyzwolenie uciśnionych. Jacy bohaterzy takie i zabawy... Czasem bawiliśmy się w wojnę, walczyliśmy oczywiście z "niemcami-faszystami". Dlaczego taka tematyka? Bo takie filmy "leciały" w telewizji, takie czytaliśmy książki. Bym zapomniał, był jeszcze Zorro.

Młody człowiek chce stanąć bohatersko po stronie dobra. Bohaterów i wzory czerpie z mediów (literatury, lektur szkolnych)... i rozmów domowych. Choć bardziej z mediów. A czym nasiąknie, tym potem żyje. Polscy nacjonaliści wzorują się także na faszystach. Są obecnie oficjalnie gloryfikowani jako patrioci... Co musieli czuć żyjący powstańcy warszawscy, gdy widzieli faszystowskie znaki... z którymi walczyli? Co czują ludzie, znający historię, gdy patrzą na telewizyjne relacje z Warszawy? Co czują owi "patrioci" przechodząc z faszystowskimi znakami i gestami obok pomników ofiar faszystów.

Rodzice - patrzcie w co i jak bawią się Wasze dzieci na podwórku. Przejdźcie się po zakamarkach uliczek i zaułków. Takiej Polski chcecie? Ona już wyłazi na ulicę. To nie jest zabawa. To jest życie.  Jacy bohaterzy takie i zabawy...

W domu nie mam telewizora. Ale w czasie wakacyjnych podróży mam okazję zobaczyć co "nadają" w państwowej telewizji. Tak siermiężnej, prymitywnej i wypaczającej propagandy dawno nie widziałem. Przypomina mi to czasy "głębokiej komuny". Zakłamywanie historii idzie szeroką falą. Tego nie robią kosmici, za tą wykrzywiającą propaganda stoją konkretni ludzie. Z imionami, nazwiskami, z rodziną... 

Jacy bohaterzy takie i zabawy...

 

źródło zdjęcia (dolnego)

Komentarze (7)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Halszka] *.gazeta.pl

    O blogu ów! Dajesz wiedzę tajemną, nieznaną zwyczajnym osobistościom. W cudowne się zanurzam studnie z wiedzą tajemną do tych pór :-) No to się zagłębiam, z rozkoszą nieprzebraną...

  • Gość: [jazgot] *.gazeta.pl

    Nie sprawiasz wrazenia czlowieka, ktory odroznilby faszystow od fanow Laibachu.

  • sczachor

    @ jazgot - Aaaa, to teraz rozumiem, w Białymstoku i teraz z Warszawie to na ulicy manifestowali fani muzyki jugosłowiańskiej przeciwawangardy? A to na oknie to subtelna analiza linii melodycznej owego zespołu. Taka intelektualna dyskusja artystyczna?

  • Gość: [jazgot] *.gazeta.pl

    No to zademonstruj mi metode naukowa i powiedz kto demonstrowal, naukowcu.

  • sczachor

    @ jazgot, *.gazeta.pl 1. pytania należy formułować pełnymi zdaniami, ze zrozumiałą treścią, aby pytający wiedział o co jest pytany. Teraz mogę się tylko domyślać :)
    2. Pytasz o ONR Obóz Narodowo-Radykalny, który organizował marsz 1 sierpnia w Warszawie? Na zdjęciu zamieszczonym na blogu widać zielone flagi ONR ze stylizowaną swastyką (ramię z mieczem) razem z innymi organizacjami nacjonalistycznymi. Na innych transparenta "krzyż celtycki" obok łapki z mieczem.
    3. A informacje ze zdjęciami np. tu, (Tomasz Kalinowski, rzecznik ONR, zamieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie hitlerowca Leona Degrelle'a. A w poniedziałek ONR-owcy wyjdą na ulice stolicy, by uczcić walczących z hitlerowcami powstańców. Kalinowski zdjęcie hitlerowca zamieścił w sobotę na swoim profilu na Facebooku. Potem je usunął, ale na sprawę zwrócił uwagę dziennikarz Michał Majewski. "Czy Degrelle, fanatyczny hitlerowiec, był do niedawna w tle pańskiego Facebooka czy to fejk?" - zwrócił się z pytaniem do Kalinowskiego na Twitterze. "Zdjęcie było wstawione wraz z cytatem: 'Błądził jak ludzie wielcy, łachudry nie błądzą'" - precyzował Kalinowski w odpowiedzi.) warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20482022,powstanie-warszawskie-wspolorganizator-marszu-onr-publikuje.html

  • mmaly

    Jak patrzę na kpiące komentarze albo jak widzę,relatywizm obecnej władzy w tych kwestiach, to obawiam się, że będzie tylko gorzej.

  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    Na pewno znalezliscie sobie godnych adwersarzy ;-)

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci