Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Niezwykłości przyrody regionu - rzeka Drwęca

sczachor

13442227_10208638667757489_894272419907717648_n

Wiele lat temu, jak działała jeszcze linia kolejowa Brodnica-Iława, uwielbiałem jeździć pociągiem tą trasą. Mogłem podziwiać z okiem dolinę rzeki Drwęcy. Piękną, meandrującą rzekę i mozaikowane zbocza. Cóż fascynującego w „krzywej” rzece? Chociażby to, że takich naturalnie płynących, „żywych” rzek zostało już niewiele. Nieustanne procesy podmywania brzegów i usypywania piasku w innym miejscu. Nadbrzeżne łąki i wiosenne zbiorniki okresowe z bogatą fauną. Po prostu unikalne siedlisko życia niezwykłych gatunków roślin i zwierząt. Przejeżdżałem pociągiem i cięgle pojawiała się pokusa, by przyjechać to z badaniami hydrobiologicznymi.

Przy okazji koncertów letnich Zespołu Kameralnego Pro Musica Antiqua miałem wreszcie okazję odwiedzić Kurzętnik. I ponownie podziwiać uroki przyrody. Zabrakło tylko czasu na eksploracje przyrodnicze.... Miejsce urocze  kulturowo i przyrodniczo - chce się tam wrócić na dłużej.

Tak jak Puszcza Białowieska jest kolebką ochrony żubra, tak obecnie Drwęca staje się kolebką reintrodukcji jesiotra bałtyckiego (zobacz też, co się stało z ostatnimi jesiotrami). Ryba ta kiedyś pospolicie występowała w naszych wodach, np. w Wiśle. W XIX wieku większość kawioru, konsumowanego w Moskwie, pochodziła właśnie z wiślańskich jesiotrów. Jesiotr u nas wyginął. A teraz naukowcy zarybiają Drwęcę w nadziei, ze wytrwałym wysiłkiem uda się ten gatunek przywrócić naturze. Dlaczego wybrana została Drwęca? Bo zapora we Włocławku uniemożliwia migrację ryb w górę rzeki.

Wspominałem wiosenne rozlewiska na nadrzecznych łąkach. Prawdopodobnie spotkać można tam przekopnicę wiosenną. Czyli znanego z rymowanek dziecięcych raka nieboraka. Nieborak - nie dlatego, że jest nieporadny, ale że pojawia się nagle tam, gdzie go nie było. Niczym spada z nieba. Nieborak to rak z nieba spadający. Fauna wiosenna szybko się rozwija, stąd wrażenie nagłego pojawu. Jest tam wiele gatunków chruścików. Dlatego chciałbym kiedyś sprawdzić, co żyje w rzece Drwęcy. Być może udałoby się przy okazji spotkać hildebrandię - słodkowodnego, epifitycznego krasnorosta, który zabarwia kamienie „na rudo”. W woj. warmińsko-mazurskim wykazanych jest niewiele stanowisk. Ale jest częstszy niż podają dane literaturowe. Po prostu brak jest adekwatnych badań naukowych.

Kolejną domniemaną niezwykłością rzeki Drwęcy jest ważka trzepla zielona (Ophiogomphus cecilia), gatunek monitoringowy (czytaj więcej). A także małż skójka gruboskorupowa (Unio crassus) (czytaj więcej).

Zbliża się noc świętojańska. Warto więć wspomnieć jeszcze o jednym gatunku - nasięźrzale, owym poszukiwanym kwiecie paproci. Być może rośnie na wilgotnych, naddrwęcańskich łąkach. Roślina chroniona, więc zrywać nie wolno. Ale popatrzeć jak najbardziej. I wspominać dawne kultury, wierzenia i sposoby patrzenia na przyrodę.

Przyroda doliny Drwęcy wymaga odkrycia. Polecam kameralny kontakt z tymi niezwykłościami. By zasiąść i w dźwiękach przyrody, zapachach i obrazach, słuchać muzyki. Tych przyrodniczych dźwięków przyrody jak i przypominać sobie muzykę kameralną, wybrzmiałą w zabytkach Warmii i Mazur, np. w zabytkowym kościele w Kurzętniku, u podnóża ruin zamku. Posłuchać kameralnej muzyki Pro Musica Antiqua i przypominać sobie te chwile w pięknych okolicznościach przyrody jeszcze do końca nie odkrytej.

13466248_10208638663237376_7288311140342461639_n

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [petrelpiotr] *.centertel.pl

    W zamierzchłych czasach, kiedy miejskie ścieki trafiały do Drwęcy nawet bez podczyszczania, dziwiłem się, że tak lekceważąco podchodziliśmy do tej nieprawdopodobnie pięknej rzeki. Wszystkie historyczne miasta, które poniekąd zawdzięczały Drwęcy swoje istnienie, były do niej odwrócone plecami. Jeśli dzisiaj reintrodukuje się jesiotra, to jestem zachwycony. Czas znowu zajrzeć na rzekę, która przejrzała na oczy.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci