Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Malowane dachówki wyczarowane z gliny

sczachor

12091163_1078349638843560_3701878115688649012_oW przyrodzie wszystko jest ze sobą powiązane. W kulturze chyba także. W majowy weekend malować będziemy dachówki i kamienie w Skansenie w ramach pikniku pt. „Jarmark sztuki nie tylko ludowej. Wyczarowane z gliny.” Będzie przyrodniczo i kulturowo i w powiązaniu z dziedzictwem. To będzie sztuka nie tylko ludowa. Dlaczego kamienie, dlaczego dachówki? I dlaczego bioróżnorodność?

1 maja 2016 r. w olsztyneckim Skansenie można będzie zobaczyć dawne zawody związane z gliną, ulepić garnek, a z nami pomalować dachówkę. 30 zabytkowych dachówek i trochę kamieni przygotował Skansen. Ale może dowieziemy dodatkowo jeszcze inne. Będzie co zjeść. Będą ludzie, z którymi można porozmawiać. My przy malowaniu opowiadać będziemy Wam o lokalnej przyrodzie: grzybach, roślinach, zwierzętach, trochę o dawnych zwyczajach. O zupie z pokrzywy i maści czarownic do latania i o Wimlandii. Jednym słowem o dziedzictwem przyrodniczym i kulturowym regionu. A Ania Broda zagra na wileńskich cymbałach i zaśpiewa.

Dachówki są z gliny. Ale najpierw były kamienie. Gdzieś w głębi ziemi gorąca lawa, która się wydostała, ostygła, skaliste góry tworzyła. Te smagane przez wiatr, wodę i mróz, kruszą się na coraz drobniejsze fragmenty: głazy, kamienie, kamyki. Płynąca woda frakcjonowała efekty wietrzenia, oddzielając żwir od piasku i od iłu. Ten ostatni osadzał się w wolno płynących odcinkach rzek, wraz z resztkami organicznymi. Tak powstały zwały gliny. A glinę wykopano i z niej zrobiono dachówki, cegły, garnki, kafle.

W każdej dachówce jest więc zaklęty kamień… z długą historią bycia w przyrodzie. Pamięta ruchy górotwórcze, wulkany oraz lodowiec (lądolód). I pamięta rzekę z żyjącymi tam chruścikami. A może jeszcze coś więcej?

Taka dachówka, leżąca przez lata na warmińskiej czy mazurskiej chałupie, oborze, stodole, kościele czy przydrożnej kapliczce, nie jedno widziała, nie jedno słyszała. Nie jedną rozmowę, nie jedno granie i śpiewanie. Ma swoją historię. A my jej nie wyrzucamy. Malujemy i dodajemy nową treść i nową historię. Podobnie z kamieniami, szarymi, niepotrzebnymi.

Pomalowaną przez siebie dachówkę lub kamień można będzie zabrać ze sobą. Albo zostawić na wystawę. Kto będzie malował? Stanisław Czachorowski, Ania Wojszel, Agnieszka Pacyńska-Czarnecka, Ania Broda... i może jeszcze inne osoby dołączą. Wy też możecie do nas dołączyć, zapraszamy do Olsztynka 1 maja br. w godzinach 10.00-16.00. Do skansenu - Muzeum Budownictwa Ludowego - Park Etnograficzny w Olsztynku.

A 25 maja zapraszam na Wydział Biologii i Biotechnologii, gdzie w ramach światowego Dnia Fascynujących Roślin i majówki z etnobotaniką malować będziemy łąkę na dachówkach. Rośliny i owady zapylające. I co tam tylko jeszcze z kwitnącą łąką lub śródleśną polaną się wiąże.

Co jeszcze będzie pierwszego maja w Olsztynku? Przede wszystkim zawody związane z gliną. Garncarstwo - jako jedno z najstarszych rzemiosł - polega na rękodzielniczym wyrobie glinianych naczyń i przedmiotów codziennego użytku. Formy gliniane toczone na kole garncarskim uznaje się za naczynia dopiero po ich wypale w piecu garncarskim. Wśród najbardziej typowych efektów pracy garncarza należy wymienić przede wszystkim: miski, kubki, garnki, dzbanki, butle, dwojaki, donice a także kafle piecowe. W cegielniach z gliny wypala się cegły i dachówki. Czy obecnie istnieje jeszcze tradycyjne garncarstwo? Czy któreś jego cechy pozostały do dzisiaj? Jak to rzemiosło wygląda współcześnie? Odpowiedzi na te pytania będzie można odnaleźć podczas „Jarmarku sztuki nie tylko ludowej. Wyczarowane z gliny”, który odbędzie się 1 maja w godz. 10:00-16:00. Towarzyszyć będzie kiermasz rzemiosła, sztuki i regionalnych kulinariów, na którym nie zabraknie wyrobów z dziedziny garncarstwa, ceramiki, wikliniarstwa oraz malarstwa. Odbędą się pokazy: wyrobów ceramicznych, toczenia naczyń na tradycyjnym kole garncarskim i ich wypału w piecu. Będzie można uczestniczyć w warsztatach lepienia z gliny, malowania kafli piecowych, malowania dachówek oraz hartowanych garnków dawnej garncarki. Dla dzieci teatrzyk zagra „Zawody naszych dziadków”. Odbędzie się również prelekcja o kaflarstwie ludowym oraz wystawa etnograficzna pt. „Powstało z gliny. Rzemiosło czy sztuka.” Na scenie wystąpi Węgojska Strużka oraz zespół Babsztyl.

 

Zdjęcia - Ania Wojszel

Więcej na ten temat:

http://muzeumolsztynek.com.pl/pl/aktualnosci/news/majowka-wyczarowana-z-gliny.html

http://dziedzictwo-kip.blogspot.com/2016/04/majowka-wyczarowana-z-gliny-tez-tam.html

1617805_1015828518429006_351196615412888833_o1

 

1617805_1015828521762339_6633053677153573678_o

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [zenek z profila] *.dynamic.chello.pl

    Taka dachówka, leżąca przez lata na warmińskiej czy mazurskiej chałupie, oborze, stodole, kościele czy przydrożnej kapliczce, nie jedno widziała, nie jedno słyszała. Nie jedną rozmowę, nie jedno granie i śpiewanie.

    Sraty taty dupa w kraty
    Panie szanowny Profesor, Jeśli będziemy rozmawiać na tym poziomie to słuchaj pan dachówki co tam gada bo po prostu zeszczam sie ze śmiechu.S poważaniem mimo wszystko.

  • sczachor

    "Zenek z profila" - Idź do sklepu i kup paczkę pampersów. Załóż i zmieniaj, nie będzie plamy na podłodze i brzydkiego zapachu. Poza tym śmiech to zdrowie, wiec się śmiej do woli. Z pampersami nie będziesz uciążliwy dla otoczenia.

    ps. nie za bardzo się dekonspirujesz?

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Eeech jeszcze taki zramolały to nie jestem i bez laski potrafię do kibelka podreptać.A względem tych dachówek to może by szanowny Profesor zacytował co one tam mówią .No choćby takie z obory.Co one takiego ciekawego widziały, słyszały albo jakie tam granie a może śpiewanie.Tylko żeby to nie były odgłosy po niemiecku bo nie znam języka to może poproszę przetłumaczyć.S poważaniem bes urazy.

  • sczachor

    Dachówki opowiadają ale nie przez internet. Trzeba się pofatygować osobiście. Na przykład 1 maja w skansenie. Albo 25 maja w Kortowie. Albo 29 maja w Krutyniu.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci