Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Polskie ślimaki co polskimi wcale nie są

sczachor

polskie_slimakiSłowa „polski, narodowy, patriotyzm” są ostatnio często używane , w powiązaniu z nadawaniem im wartości pozytywnych. „Polskość” ma uzasadniać sens działań i usprawiedliwiać wszelkie poczynania. Na przykład mają być media repolonizowane (cokolwiek miałoby to znaczyć). No cóż, często (jeśli nie najczęściej) są to frazesy, za którymi kryje się ignorancja i głupota. Słowo wytrych, które ma nas skłaniać do akceptacji wszelkich działań. Dla ilustracji swojej myśli posłużę się przykładem … przyrodniczym. Analogia daleka, ale wnikliwy umysł szybko zrozumie sens przekazu.

Kilka dni temu w sklepie spotkałem ciekawy produkt, opatrzony kartką „polskie ślimaki”. Pomyślałem, że chodzi o ślimaka winniczka (Helix pomatia). Ucieszyłem się, że to produkt lokalny i produkowany z "tutejszych" ślimaków. Przyjrzałem się opisowi i od razu zwróciła moją uwagę błędnie zapisana nazwa gatunkowa: "helix aspersa". Już wielokrotnie pisałem o błędach w nazwała naukowych (łacińskich). Pierwszy człon nazwy (rodzajowy) powinien rozpoczynać się wielką literą, a cała nazwa powinna być napisana kursywą: Helix aspersa (mała ale jakże istotna różnica). Pamiętałem, że w Polsce żyją dwa gatunki z rodzaju Helix. Ale ten drugi jest pod ochroną i żyje na południu Polski. Więc po powrocie do domu zacząłem poszukiwania.

W Polsce występują dwa gatunki ślimaków, które wykorzystywane były (i są) w celach kulinarnych: powszechnie znany ślimak winniczek Helix pomatia i mniej znamy ślimak żółtawy Helix lutescens. Zatem co to za gatunek ten Helix aspersa? Z całą pewnością nie jest polski. A przynajmniej do tej pory nie był. W przyrodzie jednak zmiany zachodzą bardzo szybko....

Jak niezwłocznie w internecie wyszukałem, jest to ślimak hodowlany, pochodzący z północnej Afryki. Zatem jego „polskość” najpewniej sprowadza się do hodowania w Polsce. Produktem lokalnym zapewne więc jest. Ale to w pełni imigrant – że posłużę się takim społecznym porównaniem (jakże współczesnym). Co więcej, nosi on obecnie naukową inną nazwę, Cornu aspersum (O. F. Müller, 1774) synonim Helix aspersa Müller, 1774. Co oznacza ta nazwa? Pierwsze dwa wyrazy to nazwa gatunkowa ślimaka, w nawiasie znajduje się nazwisko badacza, który opisał ten gatunek, i rok w którym praca się ukazała. A w nawiasie, by zaznaczyć, że nazwa rodzajowa uległa zmianie w wyniku naukowej rewizji. Stało się to w 1988 roku (w wyniku rewizji i uznania, że gatunek powinien być umieszczony w innym rodzaju, ze względu na znalezione różnice). Starsza nazwa jest od tego momentu synonimem (proszę zwrócić uwagę, że nazwisko nie jest ujęte w nawiasie). Język naukowy jest bardzo precyzyjny. Dlatego nazw gatunkowych nie można zapisywać dowolnie, wszystko ma swoje znaczenie i pozwala bezbłędnie zidentyfikować gatunek biologiczny. Minimum zapisu maksimum treści. Przy zachowaniu precyzji.

Błędnie zapisana nazwa na puszcze nieco razi, ale pozwala na identyfikację gatunku ślimaka. Jego polskość – tak podkreślana w sklepie – jest problematyczna i myląca. Ale zapewne obecnie bardzo słuszna ideowo i łatwiej sprzedać. Takie czasy, takie czasy....

Gdy szukałem informacji o tym afrykańskim ślimaku – antropochorycznym, gdyż rozprzestrzeniany jest przez człowieka (tak samo jak nasz rodzimy winniczek, który na Warmię i Mazury dotarł w średniowieczu wraz z zakonnikami), dotarłem do takiej informacji w internecie (i aż mi włosy stanęły dęba z wrażania):. „Ślimak hodowlany Helix Aspersa Maxima pochodzi z rodziny Helicidae. Znany jest jako Ślimak afrykański, duży szary, gros gris. Został sprowadzony do Francji z Afryki Północnej. Tempo jego wzrostu jest szybsze niż w przypadku ślimaka Helix aspersa muller oraz Helix Pomatia (winniczek), co wpływa na decyzję, który z tych gatunków hodować. Dodatkowym aspektem jest fakt, że winniczki są w Polsce pod ochrona i mogą być pozyskiwane ze środowiska naturalnego tylko przez jeden miesiąc w roku. Odmiana Helix Maxima potrzebuje jednego sezonu tj. od wiosny do jesieni, by uzyskać odpowiednią.”

Istne pomieszanie z poplątaniem. Trudno powiedzieć co to jest „Helix Aspersa Maxima” czy to podgatunek Helix aspersa maxima czy też "Maxima” to odmiana hodowlana tego ślimaka. „Helix Pomatia” powinien być zapisany jako Helix pomatia. A „Helix aspersa muller” to błędnie zapisana nazwa, gdzie nazwisko badacza zostało zapisane małą literą. Naukowa ignorancja. Ponadto w języku polskim nazwy gatunków zapisujemy małą literą, a więc nie "Ślimak afrykański" tylko ślimak afrykański. 

Ignorancja w wiedzy przyrodniczej jak i w sprawach społecznych wygląda równie karykaturalnie. Nadużywanie słowa „polski” (z odmianami "narodowy") powinno budzić w nas czujność: jakie to oszustwo ktoś nam chce wcisnąć.

Aby dowiedzieć się więcej o tym ślimaku polecam encyklopedyczne hasło na angielskojęzycznej Wikipedii (w polskiej jeszcze nie ma). Gatunek obecnie kosmopolityczny i w jakimś sensie „udomowiony”. Można powiedzieć, że to dawny imigrant z Afryki, który dość dawno zadomowił się w Hiszpanii i Francji. A obecnie jest „polski”. Nie wiem jak smakuje, ale nie omieszkam sprawdzić. Dla smaku nie ma znaczenia, czy opatrzony zostanie etykietką "polski", lecz jak został przyrządzony. Natomiast jego "afrykańskość" nie umniejsza lokalności, jeśli u nas był hodowany.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [jazgot] *.201-203-24.mc.videotron.ca

    Pani psycholog zapytalaby - dlaczego panu profesorowi to tak przeszkadza?

  • sczachor

    Dlaczego przeszkadzają mi błędy w nazwach gatunkowych? Dziwne pytanie. Na pewno to od pani psycholog?

  • sczachor

    Znajoma na Facebooku napisała, że jadła wstężyki gajowe. Znaczy, że więcej gatunków jest jadalnych. Ciekawe czy nasi przodkowie tez je jedli.

  • Gość: [zenek z profila] *.dynamic.chello.pl

    A czasem słyszałem jak ktoś mówił do drugiego ,,ty ślimoku,, to ciekawe czy miał na myśli że ten drugi jest jadalny czy że jest polski?.

  • Gość: [jazgot] *.201-203-24.mc.videotron.ca

    @ sczachor

    Te slimaki najpierw trzeba zebrac, potem skontrolowac, opakowac itd.. Wiec "polskie" bedzie sie tu odnosic do wartosci dodanej. Byc moze tez"polskie" znaczy "dobre, budzace zaufanie". Przeszkadzac to bedzie osobom z temperamentem okreslanym slowami "obsessive control freak". Wiec pani psycholog jednak zapyta.

  • sczachor

    J azot a czytałeś wpis na blogu? Mam wrażenie, że nie . Przecież tam jest to o co się do pominąć. Jeśli już psycholog to nie mnie potrzebny. Trzeba czytać to co się komentuje, najlepiej ze zrozumieniem.

  • Gość: [jazgot] *.201-203-24.mc.videotron.ca

    Pilnowac swojego biznesu, swoich slimakow. Tolerancja - takie czasy nastaly.

  • Gość: [Ferdas] *.rudaslaska.vectranet.pl

    Polskie w takim samym sensie jak polskie ziemniaki czy pomidory - po prostu polski produkt, wytworzony w Polsce przez polskiego przedsiębiorcę.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci