Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Kapitał ludzki – dwa obrazki z życia prowincji

sczachor

Tomek_KulasKapitału ludzkiego nie widać, więc rzadko się w niego inwestuje. Co innego drogi, stadiony i wielkie budowle. Te od razu i z daleka widać. Nawet jeśli nie przynoszą dochodu i są obciążeniem na lata. Ludzi widać, ale nie widać tego, co mają w głowie i w duszy. Widać dopiero – po jakimś czasie – skutki ich działań.

Kapitału ludzkiego nie widać a on mocno wpływa na rzeczywistość. Dla niektórych ważne są pieniądze, więc wyraźnie napiszę i to, że kapitał ludzi przekłada się na lokalną (i krajową) ekonomię. Warto więc w niego inwestować, mimo że od razu nie widać efektów. Tak jak z ziarnem rzuconym w ziemię – trzeba poczekać aż wzejdzie i wyda plon.

Jak się ostatnio dowiedziałem, Kraków nie wydaje żadnych pieniędzy na promocję. Promuje się przez kulturę. Wydaje pieniądze na wiele festiwali i różnorodnych przedsięwzięć kulturalnych. W rezultacie marka Kraków jest rozpoznawalna i przyjeżdża coraz więcej turystów. To nienachalna , dyskretna promocja głębokiego kontekstu.

Teraz pora na dwa przykłady, zapowiedziane w tytule. Pierwszy z Barczewa. Niedawno odbył się tam fotospacer. Przejechało około 60 osób z Warszawy, Górowa Iławeckiego, gdzieś z Podlasia, Mrągowa, Olsztyna. Nie zabrakło oczywiście i osób miejscowych. Powstało wiele przepięknych zdjęć, udostępnionych i rozpowszechnionych w wielu miejscach internetowych. Piękno przyciąga. Goście odkrywali piękno małego miasteczka, zadziwiając nawet miejscowych. Znakomita promocja turystyczna przy niewielkim nakładzie. Ale nie zaistniałaby, gdyby nie kilka – kilkanaście osób z pomysłem i energią do nietuzinkowych działań. To właśnie ten mityczny kapitał ludzki. Ktoś musiał zrobić zdjęcia i wysłać na konkurs, potem wiele osób zmobilizowało się by „lajkować”. Tak wygrali w konkursie i zaistniał u nich fotospacer. A potem był włożony własny czas, przesmaczne ciasto i zaangażowanie. Gości zachwyciła barczewska gościnność. I o tej gościnności oraz urodzie warmińskiego miasteczka swoimi fotografiami opowiadają. Gdyby wynająć firmę reklamową za taką kampanię i takie zdjęcia trzeba byłoby bardzo dużo zapłacić. A i efekt byłby nieprzewidywalny. Bo zaangażowania i pasji ludzkiej nie da się kupić. Tak więc, gdyby ktoś chciał to może wyliczyć finansowy efekt barczewskiego kapitału społecznego.

Ania_Broda

Drugi przykład to Ania Broda, nietuzinkowa artystka, która zamieszkała w Olsztynie. Pod koniec lipca, podzieliła się z miastem swoimi przyjaciółmi (Jacek Hałas i Alicja Hałas)  i urządziła spontaniczny koncert z tańcami na Starówce. Nieco zaniedbany i zapomniany fragment miasta ożył. Niektórzy włączyli się w granie i śpiewanie, wielu tańczyło na ulicy. Można było zobaczyć zaskoczone i szczęśliwe miny turystów, także zagranicznych (Irlandii, Szwajcarii, Japonii itd.). Wartościowi ludzie, ów niewidoczny kapitał ludzki, przyciągają jak magnes. Bo coś niebanalnego wokół nich się dzieje. Coś niezwykłego.

Ludzie są jak ziarno wysiewane w rolę. Siejesz a nie wiadomo które w zejdzie. A może między ziarnem jest i kąkol lub innych chwast? Ścisła buchalteria zajmuje czas i energię a nie daje rezultatów. Bo co z tego, że nie wszystkie wysiane ziarno wzejdzie? To które się rozwinie wyda stukrotny plon. Przed wydaniem plonu nie rozpoznasz. Inwestujmy w kapitał ludzki i niespiesznie czekajmy na rezultaty,

 

Górne zdjęcie - Tomek Kulas.

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    No dobrze, a ile na tym zarobiliscie? ;-)

  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    Mam jeszcze dwa pytania;
    1. czy to byly pierwsze imprezy tego rodzaju w waszym regionie?
    2. czy gdzies, w Polsce lub na swiecie, chwalona przez ciebie strategia przyniosla sukces?

  • sczachor

    nic nie zarobiliśmy :), nie pierwsze i nie ostatnie tego typu imprezy w regionie. czy gdzieś w świecie chwalą? Więcej - stosują :). A wystarczy przeczytać uważniej, to jeden przykład w tekście jest.

  • sczachor

    nic nie zarobiliśmy w sensie osób, które się angażowały. Pisze w liczbie mnogiej, choć byłem tylko widzem-uczestnikiem. Pytanie o zarobek... hm, to jest tak, jak pytać rolnika ile zarobił po wysianiu ziarna. Powiedzmy, że to taka mocna krótkowzroczność. Co do zysków krótkoterminowych - wielu osobom te działania dały satysfakcję i radość. Tego nie kupisz za pieniądze. Pieniądze nie sa jedyną rzeczą, która motywuje ludzi do działania. Poza PKB jest jeszcze coś takiego jak jakość życia.

  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    Jak jestes "bogaty z domu" to zyj sobie z odsetkow, ale nie rob z tego obowiazujacej ideologii. Zwlaszcza ze "inwestycje w kapital ludzki" rozumie sie najczesciej jako kupowanie roznych kursow, szkolen, etc..
    No i wlasnie czytalem o tego typu inwestycjach w stanie Kentucky, ktore przynisly efekt przeciwny do zamierzonego - ludzie w ktorych zainwestowano po prostu wyjechali.

  • sczachor

    Inwestycja w kapitał ludzki jak najbardziej się opłaca. Nie wspominałem w tekście jak konkretnie :). Bo równie dobrze można powiedzieć, że prowadzenie restauracji się opłaca - jednemu tak, innemu nie bo źle gotuje. Bez inwestycji w kapitał ludzki nie będziemy gospodarka innowacyjną, a tanią siła robocza już nic więcej nie zwojujemy.

  • sczachor

    i nie imputuj mi jakieś ideologii, bardzo proszę :)

  • Gość: [jazgot] 142.243.254.*

    Zainwestuj w nauke angielskiego to pogadamy. Dobra restauracja to taka w ktorej kucharz jada to samo co goscie.

  • sczachor

    Dobra rada z tym angielskim, ale ma drugą część. A jeśli mi na niej nie zależy? W dzieciństwie mieliśmy na podwórku takie powiedzenie "Pan do sklepu czy sklep do pana?".

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci