Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

Żądam państwowych gwarancji dla publikowania wyników badań i interwencyjnego płodzenia dzieci

sczachor

55955d07bc4c41c5a47cb976ecd644b1_830x830Idąc w ślady górników (z deputatami węglowymi i innymi przywilejami) i wielkohektarowych rolników (z KRUSem), to i ja się czegoś domagam. Bo ciężkie jest życie naukowca, czasopisma nie chcą wszystkiego publikować, odrzucają co niektóre artykuły, każą poprawiać, uzupełniać itd. Jedne czasopisma są lepiej punktowana inne mniej, a w pracy wymagają punktów, czyli publikowania w renomowanych itd.

Ja chcę – w imieniu dziesiątek tysięcy naukowców (pracowników naukowych) - za swoją ciężką pracę „normalnej zapłaty za naszą pracę.” (cytat od protestujących rolników). Bo my ciężko pracujemy, praca nasza jest ważna i zapewnia postęp i rozwój gospodarczy a dziesiątki tysięcy dobrze wykształconych młodych ludzi pracy w zawodzie naukowca znaleźć nie może. A chce, i to bardzo!

Ot młodzi ludzie, z doktoratami a pracy znaleźć nie mogą, opublikować wyników też nie mogą (a przynajmniej nie jest lekko, 16 filmów o tym ktoś nakręcił), grantów przez to nie dostają (bo za mały dorobek) -  tak jak rolnicy nie mogą dostać kredytów na zakup kolejnych hektarów (ma zaledwie 100, lub 300) bo za niskie ceny mleka, zboża, buraków i co tam jeszcze ziemia urodzi.

No więc domagam się gwarancji, że zawsze, cokolwiek wymyślę i napiszę to będzie opublikowane (a kredyty na telewizor, rower i deskorolkę wzięty, więc spłacać trzeba! We frankach.). I to w godziwie punktowanych czasopismach międzynarodowych (nie kredyty tylko publikacje). No i czytane! Mają czytać i cytować. I na to domagam się gwarancji rządowych, państwowych, unijnych i wszelakich.

A jako jednocześnie nauczyciel (akademicki, ale jednak nauczyciel) to domagam się interwencyjnego płodzenia dzieci – bo niż demograficzny zagraża naszemu zatrudnieniu (uniwersytety pustoszeją). Myślę, że nauczyciele szkól podstawowych, gimnazjalnych i średnich przyłącza się do tego postulatu.

Domagam się także, aby niniejszy tekst został uznany za ważny w dorobku naukowym i zapewnił stabilizację zawodową dając zatrudnienie aż do emerytury (spoko, tak dużo mi nie zostało, więc jakoś uda się wcisnąć w koncepcję emerytury publikacyjno-pomostowej).

Kto jeszcze dołączy ze swoimi postulatami grupowymi i zawodowymi?

Nie ukrywam, że ironiczny tekst napisałem pod wpływem inspiracji zamieszczonego rysunku Andrzeja Mleczki, opublikowanego w Polityce: http://www.polityka.pl/galerie/1604601,1,rysuje-andrzej-mleczko.read

ps. Czy ja wyraźnie zaznaczyłem, że jest to tekst satyryczny?

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [świster minister] *.dynamic.chello.pl

    Wielce Czcigodny Panie Profesorze.Postulaty Pańskie uznaje za zasadne i na najbliższym posiedzeniu rzondu podejmiemy odpowiednie posunięcia.Sprawa dojrzała do ostatecznego rozwiązania.Rzond ma wielkie plany i pragnie je zrealizować.W przyszłym tygodniu przedstawimy sposoby sprywatyzowania wszystkich uczelni i całego szkolnictwa w Polsce podobnie jakl to zrobiliśmy z rolnictwem.Na razie rzont weźmie pożyczke w banku śfiatowym i uciszy żondania a po wyborach sprywatyzujemy wszystko oprucz naszej sitwy i sił porządkowych które pomogą nam utrzymać sie przy władzy.S poważaniem oczekujemy poparcia w wyborach a potem to już o wszystkim zadecyduje wolny rynek i Putin z Merkel no może jeszcze Barak będzie chciał nas posunąć.

  • Gość: [dan] *.tktelekom.pl

    czytając ten ......hm postulat nie mogłem być obojętny i mam pomysła na drugą część w sprawie płodzenia .Żond (jak mówił przedmówca) może zrobić wiele dobrego pod każdym wzglendem .Gdyby tak prond został wyłanczany w weckendy (tak wszendzie) to byśmy mnieli wiele z tego korzyści :
    -po pierwsze
    Czenściowe rozwiązanie problemu emerytów i ludzi którzy nas (podatników) kosztują .Czysta oszczędność w funduszach emerytalnych ,rentowych itp. ponieważ ci pod respiratorami itp od razu przestaną być problemem
    -po drugie
    nie trzeba będzie tyle wengla sprowadzać od Ruskich(rzont wiele zaoszendzi) bo i zapotrzebowanie na prunt sie zmniejszy
    -po trzecie
    ludzie z nuduf będą robili bara-bara i od razu problem o jakim pan pisze rozwiąże się sam

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci