Menu

profesorskie gadanie

Pisanie i czytanie ułatwia myślenie. Pogawędki prowincjonalnego naukowca, biologa, entomologa i hydrobiologa. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. I o tym właśnie chciałbym opowiadać. Dr hab. Stanisław Czachorowski prof. UWM, Wydział Biologii i Biotechnologii.

O gliniarzu, co nielegalnie wdziera się do naszych domów

sczachor

O gliniarzu pisałem dwa lata temu (Trąba wodna i gliniarz naścienny czyli rozważania o wyciąganiu wniosków z jednostkowych obserwacji). Teraz mam zdjęcie samej osy jak i kokonów (dwa zdjęcia niżej) „Wysyłam Panu zdjęcie (górne), które udało mi się zrobić. Nie jest super jakości , ale ganiałam tego gościa parę minut po szybie z aparatem . Zdjęcie wykonano w Kostomłotach - to już prawie dzielnica Kielc w lipcu tego roku . Anna Wojsa”

Gliniarz naścienny (Sceliphron destillatorum) to osa, z rodziny grzebaczowatych (Sphecidae) o wdzięcznej nazwie gliniarz naścienny, która od jakiegoś czasu jest obserwowana w Polsce. Entomologom znana jest także pod nazwą szczerklina pająkówka. Jest to gatunek południowy, wywodzący się ze środkowej, zachodniej i południowo-zachodniej Azji. Areał występowania tego gatunku sięga po Mongolię, Kazachstan, Iran, aż po Chiny. Obecnie obserwowany jest w Afryce a także w Europie w rejonie śródziemnomorskim.

W Polsce podawany był z południowej części kraju, po raz pierwszy w 1968 r. w Czesławicach k. Lublina. Potem widziano go w Bieszczadach i w Beskidzie Niskim, w Ojcowskim Parku Narodowym i Krakowie. W 2013 roku odnotowano jej obecność w Chęcinach koło Kielc, w Hecznarowicach (woj., śląskie), pod Krakowem. W 2014 wyrywkowe informacje dotyczą obecności gliniarza na Śląsku, w Chorzowie, w Mielcu, w Kielcach, w Lubelskiem i w Brodnicy (to już blisko Warmii i Mazur!). Jeśli obserwacja jest poprawna, to byłoby najdalej wysunięte stanowisko na północ.

Najprawdopodobniej jego ekspansja wiąże się z ocieplaniem klimatu. Wszystkie zamieszczone w komentarzach na moim blogu informacje pochodzą z siedzib ludzkich. Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że gatunek preferuje nasze domy. Bo zbyt mało jest badań i poszukiwać i terenie. Możliwe, że jest u nas gatunkiem synantropijnym a w naszych domach ma po prostu cieplej. Na pewno dobrze w naszych domach się czuje. Być może rozwiązaniem byłoby stawianie tak zwanych „hoteli dla pszczół” – tworząc dogodne miejsce do budowy gniazd. I wilk byłby syty (znaczy gliniarz naścienny) i owca byłaby cała (czyli my nie bylibyśmy w strachu).

O użądleniach przez te osa na razie nie słychać. Jest osa samotną, więc w przeciwieństwie od os społecznych nie będzie broniła gniazda. Myślę, ze nie jest groźna. Aczkolwiek wywołuje niepokój. Podobno urządnele jest jak ukłucie komara. Sama osa nie atakuje ludzi. Poluje na pająki.

„Są okropne...mieszkam we Włoszech i nie mogę się tego z domu pozbyć… Tak sobie tylko myślę, że muszą być strasznie szybkie te samice, bo taki kokon zrobiły w 2-3 dni. Jestem pewna, bo został przytwierdzony do bielizny schnącej na suszarce... Kokon pełen malutkich pajączków. Szok...”

W 2013 r. w lipcu pierwszy raz zauważyłam gliniarza w Chęcinach koło Kielc jak zbierał mokrą glinę. Jest dosyć duży więc trudno go nie zauważyć (Anita)”

„Od lipca tego roku (2013) nie mogę pozbyć się tego paskudztwa. Każdego dnia, przykleja się do pościeli i pozostawia plamy, kokonów na dzień robi od 4 do 6 szt.”

 „Ja odkryłam gliniarza dzisiaj (2013) pod dachem, wciska się w szparę między ścianą domu, a drewnianym belkowanym dachem. Trochę mnie przestraszył, mam tylko nadzieję, że nie jest groźny dla człowieka.(Karolina)”

„W zeszłym roku przypadkiem odkryłam kokony gliniarza naściennego w kartonie w mieszkaniu. Był wielki szok a potem akcja wyrzucenia świństwa i zakładania moskitier w całym mieszkaniu. Niestety właśnie przy jednym (i tym samym) oknie znalazłam już czwartą osę po nie właściwej stronie moskitiery. Jak się tego pozbyć jak nawet nie wiem gdzie są gniazda?!?! Pomóżcie, bo wizja mieszkania z osami jest dla mnie zbyt przerażająca.”

 „a ja właśnie wczoraj wywaliłam takie gniazdo spod kasety na roletę materiałową, w domu na oknie- skórkowana była zła - jak osa…. i kilkanaście porażonych pająków...niesamowite....” No cóż, gliniarze nie maja u nas lekko. Nie znając ich zwyczajów i widząc pierwszy raz, boimy się nieznanego. I tępimy.

„Robi regularnie gliniane kokony na podstopniu schodów od strony zachodniej - ciepło i sucho. A w środku larwy, na wpół żywe, około 10 za każdym podejściem. Po zlikwidowaniu - 3-4 godziny i jest nowe gniazdo. Uporczywie wraca. Jak pozbyć się intruza, wszak tu mieszkamy i może przenieść się wszędzie? (Brodnica)”

Już myślałam, że tylko ja mam taki problem. Dzisiaj myłam okna i po otworzeniu jednego z okien omal zawału nie dostałam. Usunęliśmy dziś kilka kokonów, byłam przerażona bo nie miałam pojęcia z czym mam do czynienia. A więc i u mnie się te osy osiedliły ( Ewelina)”

„Czy może mi ktoś powiedzieć jak się tego pozbyć z domu? od 2 lat w lecie mam to samo...wlatują za meble i w inne miejsca. Mam w domu małe dzieci i trochę się boję, że kiedyś je dziabnie i będzie płacz. (Krystian)"

„Właśnie zasuwa po moim oknie (Irena)”

„Od tygodnia obserwuję gliniarza ściennego, naszukałam się w internecie co cholera mi się na strychu osiedliła, jest dosyć liczna. Jutro poszukam gniazd a później spryskam środkiem owadobójczym. Wolę nie ryzykować swojego zdrowia i dzieci.”

„Właśnie w kuchni w żyrandolu znalazłam dwa kokony (zdjęcia wyżej). Podczas ich usuwania, jeden pękł i wysypały się z niego 24 martwe pająki. Do jednego pająka przytwierdzona była żółta larwa. Widok był tak zaskakujący, że zrobiłam zdjęcia. Drugi kokon w stanie nienaruszonym zostawiłam. Pozdrawiam, Basia” Oczywiście pająki nie są martwe tylko sparaliżowane. Czyli jedna samica musi zebrać około 100 pająków. Ciekawe czy gliniarze mogą wywrzeć jakiś zauważalny skutek w liczebności pająków?

Ale wróćmy na chwilę jeszcze do gliniarza naściennego. Spotkać go można w pobliżu ludzkich zabudowań, a dorosłe osy często widywane są na kwiatach z rodziny baldaszkowatych. Szukają tam swoich ofiar, czyli pająków. Samica lepi gliniane gniazda w postaci pojedynczych, rurkowato-dzbanuszkowanych komórek z gliny, w kształcie kokonu (dzbanuszek z klapką). Po złożeniu jaja, do tak przygotowanej komórki, samica znosi pająki, sparaliżowane jadem. (nawet do 15-24 sztuki w jednej komórce). Osa swoje ofiary żądli ale nie zabija, tylko paraliżuje.

Nazwę osa wzięła od komórek wykonanych z gliny i przytwierdzanych w różnych miejscach, w tym na ścianach. Starsza nazwa (szczerklina pająkówka) odnosi się do pokarmu. Sparaliżowane ofiary czekają póki larwa gliniarza ich nie zje. Zapasu musi starczyć na całą zimę. Po przepoczwarczeniu, latem następnego roku wygryza się z glinianego dzbanka i jako owad dorosły rozpoczyna kolejną fazę cyklu życiowego.

A dla zainteresowany jeszcze filmik https://www.youtube.com/watch?v=IQVfq_Ff_QA

Komentarze (44)

Dodaj komentarz
  • Gość: [kośmider] *.dynamic.chello.pl

    Bardzo ciekawy i pouczający artykuł no i film dość dobrze ilustruje owada, może tylko powinien mieć tytuł,, konanie przetrąconego gliniarza,,.W zasadzie jak nielegalnie wdarł się do domu to sam sobie winien.A na marginesie to powiem że jest mi bardzo nieprzyjemnie że niemce pokonali Argentyne.S poważaniem ten gliniarz przypomina prusaka w zachowaniu i szwędaniu sie po obcych terenach.

  • sczachor

    natura.wm.pl/211792,Gliniarz-w-zyrandolu-czyli-dwadziescia-pare-pajakow-w-kokonie.html#axzz37QLW61sE

  • Gość *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Witam, osa "mamuśka" znalezionych w żyrandolu kokonów, tą rurkę ,łączącą miała czarną.

  • Gość: [Jabberwocky] *.dynamic.chello.pl

    W ubiegłym roku taka "swołocz" wleciała przez okno do mojego mieszkania i gdzieś się schowała. Mieszkam w Warszawie, na Okęciu.
    Spory czas później, podczas zdejmowania zasłon z okna, na jednej z nich zobaczyłem dwa takie dzbanuszki. Owadów już nie było. To się rozprzestrzenia.
    Pozdrawiam
    J

  • Gość: [Piekary śląskie] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Wczoraj tj. 1.07.2015r ten glina nielegalnie wdarł się do mojego mieszkania!! Myślałam że padnę jak to zobaczyłam. Niestety miał na pewno ponad 2 cm

  • Gość: [toxotes] *.range86-170.btcentralplus.com

    W zeszlym tygodniu widzialem cos podobnego we wsi Downary (niedaleko Goniadza, woj. podlaskie). Czy moge jakos przeslac zdjecie do identyfikacji?

  • sczachor

    Najlepiej zamieścić to link do umieszczonego w sieci zdjęcia, wtedy więcej osób zobaczy.

  • Gość: [ola] *.ip4.krucznet.com.pl

    No to i u nas zagościł.
    www.facebook.com/photo.php?fbid=904279896330115&set=a.670528093038631.1073741826.100002443382573&type=1

  • Gość *.adsl.inetia.pl

    Zaobserwowano w Zakopanem i pod Rabką Zdrój.

  • Gość: [Grzegorz] *.intertele.pl

    Witam, dzisiaj zlikwidowałem 4 kokony na szafie. Zostawiam na dzień uchylone okno w mieszkaniu i nie wiem co dzieje sie przez ten czas. Rzeszów, mieszkanie na 6 piętrze

  • Gość: [Snoffy] *.dynamic.mm.pl

    Grzegorz, u mnie w Rzeszowie tez próbują się wedrzeć. W którym rejonie miasta mieszkasz?

  • Gość: [Gość1] *.rzeszow.mm.pl

    Dziś gliniarz latał po moim balkonie (mieszkanie w bloku) z pająkiem "w zębach" :) jeden kokon zrobił na balkonie przy oknie, a drugi dopiero zaczął lepić. Rzeszów, Drabinianka

  • Gość: [SpiderLiberator] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Dwa dni temu zabiłem takiego gliniarza, myślałem że nie żył, dzisiaj patrze a on się rusza i lata w słoiku. Dobrze że go tam uwięziłem

  • Gość: [Przemo] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Witam właśnie zlikwidowałem gniazdo gliniarza. Podkarpacie

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Ja dzisiaj zlikwidowałam gniazdo w Krakowie na Ruczaju. Powstało w 1 dzień w rogu balkonu obok okna, w środku już były gromadzone pająki...

  • Gość: [johann] *.dynamic.chello.pl

    Ciekawe. Dzisiaj - po kilkudniowym irytującym brzęczeniu dobiegającym z ramy okiennej - otworzyłem jedno z skrzydeł, normalnie nieruszane (ostatnio chyba przy myciu wiosną. W konstrukcyjnej szczelinie ramy 5 lub 6 gniazd. W większości puste i zeschnięte. Dwa czynne, z czego jedno pękło przy otwieraniu i wysypały się pająki. Drugie zostawiłem. Lublin.

  • Gość: [Gość - Piekary Śląskie] 83.137.1.*

    U mnie co roku latem pojawia się od 2013 roku. Za pierwszym raz owad ten podkradał małe pajączki zza szafki, obserwowanie tego był ciekawym doświadczeniem, choć gubił niektóre po drodze. W każdym razie byłam nieco zaniepokojona, że owad wylatuje i powraca co chwilę, bałam się, że się "buduje" i sprowadzi rodzinkę. Następnym razem owad wlatywał nie po pajączki, a w innym celu, tego w jakim dowiedziałam się w tym roku, gdy po odsłonięciu deski do prasowania zobaczyłam jak osa lepi sobie gliniany "kokonik". Zaczekałam aż odleci, po czym zamknęłam okno, a gliniany - jeszcze miękki - rulonik, usunęłam. Dobrze wiedzieć z czym mam do czynienia. Mieszkam w bloku na osiedlu przy centrum.

  • Gość: [Tomasz] *.gazeta.pl

    Chciałbym odnotować obecność gliniarza w Tychach/śląskie, we własnym mieszkaniu od 2012 roku. Toleruję tę osę, pozwalam jej lepić gliniane kokony i odbyć cały cykl reprodukcyjny. Właśnie od tygodnia wydostają się z kokonów, troszkę pobrzęczą, i po kilkunastosekundowej próbie zdolności do lotu wyfruwają przez uchylone okno "w świat" :) Są całkowicie niegroźne, choć byłem zaniepokojony pierwszego roku. Swoją gliniarkę nazywam "gliniarka biblioteczna, bo swoje piękne dzbanuszki lepi za linią książek, lub w kartonach nad biblioteką.

  • Gość: [Dariusz] *.net.cybernetwmw.com

    Chciałem potwierdzić występowanie: Bolechowice, gmina Zabierzów, woj. małopolskie.

  • Gość: [Łukasz] *.icpnet.pl

    Któraś z pań podała, że rurka, na której wisiał odwłok owada, była czarna. Jeśli tak, to nie był to gliniarz naścienny, tylko Sceliphron curvatum - również ekspansywny w Polsce

  • sczachor

    @ Łukasz, - dziękuję za cenna uwagę, myślę że przyda się odwiedzającym ten blog w poprawniejszej identyfikacji.

  • Gość *.play-internet.pl

    Gdansk dzis ok 7 kokonów :(

  • Gość: [aga] *.static.tvk.wroc.pl

    dziadostwo to zatłukłam wczoraj (marzec 2017) klapkiem!!!! z mężem widzieliśmy w naszym mieszkaniu (Wrocław) dwie takie osy!!! wyglądają przerażająco!!!! nie wiemy, czy zagnieździły się w pokoju, czy przedostają przez balkon... najpierw spryskamy pokój środkiem owadobójczym jak to nie pomoże to zgłosimy się o pomoc do specjalistów...

  • Gość: [Albert] *.centertel.pl

    Widzę, że mieszczuchy z dużych miast mają najbardziej rozwinięty instynkt mordowania tego, co nieznane. Ja tej osy wcześniej też nie znałem, widywałem takiego owada, ale mi specjalnie nie przeszkadzał, to sobie latał. Teraz wczesną wiosną odkryłem jego gliniane kokony przyklejone do książki. Usunąłem, dokształciłem się na tej stronie i dowiedziałem się, z czym mam do czynienia i na tym koniec. Kiedy zrobi się cieplej i znów będą latać po moim gabinecie, dam im spokój. Pająków też nie ruszam, choć miewam tu egzemplarze wielkości młodej tarantuli. Nie wiem, co to za pająk, ma czarny kolor i wyrasta do imponujących rozmiarów jak na pajęczaki występujące w Polsce. Jedyny owad, którego ze zrozumiałych powodów bezwzględnie zabijam, gdy pojawi się u mnie w domu to szerszeń.

  • Gość: [Albert] *.centertel.pl

    Do pana o ksywce kośmider: Pan masz w sobie sto razy więcej szkodliwego jadu niż te Bogu ducha winne osy gliniarze. Musi Pan wylewać swoją nienawiść do innego narodu, w tym wypadku do Niemców, akurat na tym forum i akurat pod artykułem o gatunku owada? Uwagi o Niemcach proponuję wywnętrzyć na fanpage'u pani posłanki pawłowicz (celowo z małej litery), to jest idealny adres, bo ona jako wzorowa chrześcijanka też nienawidzi Niemców.

  • Gość: [Nikaaaa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W Rabce Zdrój jest. Od 2 lat ciagle robi mi kokony w szczelnie zamknietym oknie. Wlatuje gdy drugie jest uchylone bo innego wytlumaczenia nie ma.

  • Gość: [Ooooq] *.play-internet.pl

    W nowym sączu u mnie w domu tez sie zaległy

  • Gość: [de] *.dynamic.chello.pl

    Z przerażeniem ("cóż to za zmutowany szerszeń?") ubiłam tego "pana" dziś w Krakowie. Teraz googlam i w sumie mi żal, że go nie ocaliłam, skoro to taki dość egzotyczny (i ciekawy) gatunek. Na drugi raz już wiem, że to niegroźna osa. Dziękuję za wartościowy artykuł!

  • Gość: [Zielonka] *.dynamic.chello.pl

    Dziękuję za ten wpis i wszystkie komentarze! Dziś u mnie latało coś takiego, ale chyba miało odwłok na czarnej rurce, więc stawiam na jaskólca wschodniego (sceliphron curvatum). Widuję takie osobniki od jakichś czterech lat, ale dzisiejszy gość był szczególnie namolny. Co chwilę wlatywał do kuchni i brzęczał za wiszącą suszarką do naczyń, a potem wylatywał. Pewnie zbierał sobie pajączki. Zastanawiam się tylko, dlaczego przed wylotem uparcie właził między okno a żaluzję, skoro druga połowa okna była otwarta. Pomagałam mu gazetą, ale za każdym razem uparcie wlatywał pod żaluzję. Zielonka pod Warszawą.

  • Gość: [Ździsławska] *.static.isp.enf.pl

    Rzeszów melduje o obecności gliniarza! Robal złapany w domu i wypuszczony za okno! Poszybował gdzieś na łąki :)

  • Gość: [Gliwiczanin] *.static.ip.netia.com.pl

    Dzisiaj znalezione 4 kokony w wiklinowym koszyku w łazience moge podesłać zdjęcie jak ktoś zainteresowany. Miejsce Gliwice Łabędy :)

  • Gość *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Wczoraj wpadł pomiędzy okno a siatkę (moskitiere)niestety już nie żyje ;#Zabrze

  • Gość: [Zosia H.] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    U mnie, w Warszawie, za książkami na regale zamieszkał krewniak gliniarza, Sceliphron curvatum; przynajmniej tak go oznaczyłam na podstawie informacji z internetu. Wczoraj budował swoje komory gniazdowe, mamy ich dziesięć, wszystkie za jedną książką. Jedna nam się uszkodziła, wysypały się cztery świeże pająki. Nie chcę robić krzywdy dzieciom tej osy, ale wyniosę je gdzieś indziej, mało mi się uśmiecha życie przez kilka miesięcy w cichym towarzystwie larw jedzących swoje sparaliżowane pająki. Któregoś dnia całe stadko by wyleciało, i nie wiem, czy od razu znalazłyby drogę, żeby wydostać się za okno...

  • Gość: [Asqesa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Użądliło mnie coś takiego albo bardzo podobnego dzisiaj w okolicach Wieliczki. Nie powiem, żeby to było podobne użądlenie do komara... Miejsce użądlenia spuchło, piekło solidnie przed dobre 1,5h a teraz jest bolesne przy dotyku. Nie miałam okazji dokładnie przyjrzeć się napastnikowi ale bardzo charakterystyczne miał długie zwisające w czasie lotu odnóża i kolorystykę żółto-czarną. Być może to był inny owad? Dodam tylko, że zaatakował mnie "bez powodu" i latał z kilkoma innymi osobnikami.

  • Gość: [Piotrek L] *.cyfrotel.net.pl

    Witam. Wczoraj podczas popołudniowego grila cos zaczęło bzyczeć nad głowami uczestników. Przyglądam sie temu z bliska. Jakiś owad, może 4 cm długości. Coś lepi cos znosi do dziurek, teraz juz wiem co to... Dziwne rzeczy... Za pare lat będziemy tu mieli wszystkie japońskie owady... Juz jest od paru lat drosophila suzuki, teraz to.
    Zrobiła kokon pod daszkiem tuz przy wejściu głównym do mieszkania,od strony zachodniej. Korchow Drugi k.Tarnogrodu lubelszczyzna. Pozdrawiam i dzieki za takie blogi

  • Gość: [Jan] *.leon.com.pl

    Zaobserwowany w Rybniku i jastrzębiu w zeszłym roku (2016)

  • Gość: [Magdalena S. 0911] *.centertel.pl

    Jest u mnie w aneksie i prawdopodobnie buduje się za szafkami. Fakt faktem ostatnio nie widuję u siebie pająków. Strasznie się bałam, że to jakiś młody szerszeń, bo wyglądał okropnie i bardzo się bałam, bo uczula mnie nawet jad osy, ale mój chłopak zabijał, to na bieżąco. Teraz gdy już wiem, co to jest, to będę brała do słoika i transportowała wprost do jakiejś opuszczonej chaty. Magdalena z Poznania wielkopolskie.

  • Gość: [Magdalena S. 0911] *.centertel.pl

    Dodam, że jest, to ten owad z czarną przedłużką czyli Sceliphron Curvatum.

  • Gość: [Poznań odnotowuje owada] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Syn zgłaszał, że widział dużą osę wchodzącą (jak?!) do osłony lampy przy suficie. Szpara na kartkę papieru.
    Dziś to zobaczyłam na własne oczy, owad wylatywał i wracał bez problemu omijając szyby. Po zdemontowaniu lampy, około 6 kokonów.
    Owad po zamknięciu okna bardzo szybko znalazł okno w pokoju obok , dodam ze oba okna uchylne. Bez problemu trafia do celu. Narazie kokony usuneliśmy, wypadły pająki. Nie wiemy czy osa wróci?

  • Gość: [Angi] *.dynamic.chello.pl

    Witam. Dziś widziany w Krakowie. Bardzo nieprzyjemnie wyglada, można sie wystraszyć. Przykleił
    Sie do szyby w samochodzie .

  • Gość: [Piotr] *.gliwice.vectranet.pl

    W Gliwicach spotykam sie z nimi od kilku lat.
    Potwierdzam, ze nie sa agresywne, za to bardzo inteligentne.
    Pierwszy raz zauwazylem jak budowala gniazdo (chyba) w szczelinie pomiedzy oknem a plyta GK. Wlatywala przez ucylone okno i tam brzeczala chwile, wylatywala i po chwili wracala. Kiedy zamknalem to okno, a otworzylem inne na przeciwleglej scianie, to osa znalazla inna droge i bez problemu znowu sobie brzeczala w szczelinie.
    W tym roku znalazlem "dzbanki" na ramie okiennej w lazience. W jednym byly jeszcze pajaki.

  • Gość: [gradek83] *.internetdsl.tpnet.pl

    Dziś nad wejściem w garażu kilka dzbanków znalazłem nie wiedziałem co to jeden był jeszcze otwarty więc pewnie jeszcze nie pełny... w ścianie jest dziura na kabel i pewnie tędy wleciały i porobiły czy tam porobił dzbanki. Ale już z kilka lat temu tego owada widziałem pierwszy raz się zdziwiłem bo nigdy w życiu takiego w Polsce nie widziałem ale od tamtej pory praktycznie co roku widuję... ostatnio nawet takiego małego jak motyl szybko latającego ale nie wiem może to koliber był spijał nektar z kwiatów... Prawdę mówiąc sporo nowych owadów się pojawiło które raczej nie widywałem lata wstecz. Okolice Tarnobrzega
    c1.staticflickr.com/5/4411/36758461426_2cf6c37b8c_o.jpg

  • Gość: [gradek83] *.internetdsl.tpnet.pl

    ...co do kolibra to jednak nie koliber a motyl Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum)

  • Gość: [Basia] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Moja mame ugryzla taka osa w noge.wiem ze to to bo zostalo zlapane.efekt ...babel duzy i twardy dosc bolesny i przez dwa dni uczucie znieczulenia

Dodaj komentarz

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci