Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Jak Internet zmienia życie naukowca

sczachor

Dzięki zwiększonym możliwościom komunikacji międzyludzkiej i współpracy coraz większych zespołów, znacząco wzrasta szybkość pojawiania się nowych wynalazków i ich upowszechanienie w życiu codziennym. Nowe technologie - takie jak internet i elektronika - zwiększają tempo komunikowania się, co jeszcze bardziej przyspiesza rozwój innowacji technologicznych. I tak coraz szybciej i szybciej. Trudno za tym nadążyć. W ciągu mojej krótkiej kariery naukowej (w sensie pracy a nie sukcesów czy awansów) zmieniło się niezwykle dużo. Przed trzydziestu laty zaczynałem z maszyną do pisania i papierem milimetrowym. Teraz to już muzeum. Ciągle muszę się czegoś nowego uczyć i ciągle jestem zapóźniony. Okazuje się jednak, że to nie jest tylko moja przypadłość.

"Nigdy wcześniej nowożytna nauka nie ulegała takim transformacjom, jakie mają miejsce od końca ubiegłego wieku. Wraz z rozwojem internetu zmienił się sposób uprawiania nauki oraz komunikowania się naukowców."

Emanuel Kulczycki

W zakresie upowszechniania nauki jesteśmy mocno do tyłu. Ale i w formie publikowania także. Czy nawet liczenia efektywności wpływu naukowego, a więc i efektywności pracy naukowej a co za tym idzie awansu zawodowego.

"Niepewność, która dotyczy medialnej atrakcyjności nauki to kluczowy czynnik, określający styl komunikacji polskich instytucji akademickich i badawczych w internecie. Niczym huragan spycha promocję nauki na manowce: nudy, bierności i przypadkowości."

Ilona Iłowiecka-Tańska

W różnych publikacjach, relacjonujących najnowsze trendy zza oceanu, znalazłem dobre potwierdzenie tego, że znajduję się na dobrej drodze w swoich blogowo-internetowych poszukiwaniach, także w zakresie promocji uczelni i upowszechniania nauki. Wystarczy empatia (i nastawienie na cel a nie odtwarzanie rytuałów) a można doganiać Amerykę. Nawet w perowincjonalnym Olsztynie.

Moje koncepcje w zakresie promocji poprzez blog wydziałowy czy e-portfolia, i nastawienie się na pokazywanie nauki, okazały się trafne w swej intuicji. Bo okazuje się, że amerykańskie uczelnie promują się w czasie akcji rekrutacyjnych eksponując badania i pracę naukową.  U nas badania naukowe wstydliwie ukryte za banerami konferencji. W rektutacyjnej retoryce króluje sport i imrezy kulturalne, najlepiej o masowym charakterze, czy tak jak w przypadku Kortowa eksponowane jest atrakcyjne położenie nad jeziorem i rozrywkowa Kortowiada. A nie jest to wcale jakaś wyjątkowa, tylko olsztyńska przypadłość. Średnia polska przeciętność. Wydaje się nam, że tak trzeba...

Trudno odróżnić to, co ważne i nowatorskie, od tego co mocno przeciętne i rutynowe. Poszukiwanie zawsze wiąże się z ryzykiem poniesienia porażki, także w sensie osobistej kariery. Ale głównym motorem działania i motywacji jest satysfakcja z robienia rzeczy naprawdę nowych i przyszłościowych. Tak jak alpiniści i himalaiści ryzykują, tak i naukowcy powinni ryzykować. Wtedy można odczuć prawdziwą satysfakcję z uprawiania nauki na uniwersytecie. 

P.S. Powyższe cytaty zaczerpnięte z 16 numeru czasopisma NIMB (wersja on-line)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość: [wścipska sroka] *.dynamic.chello.pl

    Naukowiec to brzmi dumnie!!!.Ale może warto pare słów poświęcić takim pojęciom jak Naukowiec, wynalazca, popularyzator, nauczyciel, i uczciwy komentator albo dziennikarz.Bo cuś mni siem zda że tu jest groch z kapustom.

  • sczachor

    Z cała pewnościa warto :)

  • Gość: [wścipska sroka] *.dynamic.chello.pl

    Podglądzcz przyrody też jest dobrym określeniem.No odkrywca to może przesadne określenie bo jakie to odkrycie jak się po prostu znalazło jakiewgoś robala którego miejscowi od wieków nadziewali na chaczyk żeby złowić rypke))).

  • sczachor

    Ależ miałkie są Twoje złośliwości :). A i tak nie robią na mnie wrażenia, próżny trud. Siebie ośmieszasz, nie mnie.

  • Gość *.dynamic.chello.pl

    Zawsze do nauczycieli ja miała wielkie poważanie i nigdy by siem nie odważyła wyśmiewać.A mnie to se można opśmiać bo ja nie uczona.Jeszcze ja żdanego fiutka nie odkryła choć łowiła nieraz na to ładne rypki.S poważaniem , teras to se złowie cuś na naukowego chruścika.Ciekawe czy siem rypki dajo na to złowić?

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci