Pogawędki prowincjonalnego profesora biologii ze swoimi studentami i uczniami. Wirtualny spacer z różnorodnymi przemyśleniami, w pogoni za nowoczesną technologią i nadążając za blaknącym kontaktem mistrz-uczeń. Kształcąc innych sam się rozwijam, pod wyrozumiałym okiem studentów. I o tym właśnie chciałbym opowiadać.
Creative Commons License
Blog > Komentarze do wpisu

Lewicowy ekolog z katedry pogaństwa

Edukacja to tworzenie swojego, spójnego obrazu świata. Indywidualna wiedzę nie jest zbiorem luźnych informacji, lecz systemem powiązanych ze sobą pojęć i relacji. Prawie jak organizm, gdzie wszystko ze sobą funkcjonalnie i strukturalnie jest powiązane.

Przeglądają przepastne zasoby internetu znaleźć można różne rzeczy, między innymi przedziwne zestawienia informacji, dziwaczne obrazu świata i jego opisywanie. Dzisiaj szukając "dnia chruścika" znalazłem i taki fragment, który mocno mnie rozbawił:

"Dzień Chruścika, takiego owada, to dzień wymyślony przez ekologa lewicowego z Katedry Ekologii i Ochrony środowiska w Olsztynie, a właściwie Katedry Ochrony Pogaństwa w Olsztynie, razem z panem Arturem Orzechem z Programu III PR. Artur Orzech ogłosił konkurs na zagospodarowanie w kalendarzu postępowca jednego dnia.. No i udało się! Mamy Dzień Chruścika- w tym dniu organizowane są seminaria naukowe, dyskusje.. NA temat owadów."
Wiele wyjaśnia początek tego tekstu: "Zanim ona nastąpi, po całkowitej likwidacji państwa polskiego, bo sprawy jakby przyspieszają przy pomocy tubylczego rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, przy poparciu Sojuszu Lewicy Demokratycznej i osobiście pana Leszka Millera, PiS – jak zwykle udaje, że całą rzeczą się przejmuje , a pan Kaczyński jest pełen troski, przygotowując się do Marszu 13 grudnia- przeanalizujmy grudzień, w ostatnim miesiącu kalendarza postępowca. " (źródło)
Skąd takie pomieszanie z poplątaniem w odniesieniu do ekologa, którzy musi koniecznie być lewicowy :), chruścików i jednoski organizacyjnej uniwersytetu? Samo w sobie jest głupotą, ale widać musi pasowac do jakiegoś tam obrazu świata i jest tylko objaśnianiem rzeczywistości (opisywanie spójnego wroga, jednego zagrożenia). Bo nawinęło się przypadkiem.... ale musi być wyjaśnione zgodnie z jedną hipotezą, jednym obrazem świata. I tak Dzień Chruścika znalazł się w elemencie "całkowitej likwidacji państwa polskiego" :).
Głupota nie bierze się znikąd. Jest elementem większej całości. Sama głupota, w oderwaniu od całości, może wydawać się absurdalna. Tak jednak nie jest. Nie pasujące do całości elementy i informacje, muszą być jakoś upchnięte, dopasowane, objaśnione, wyprowadzone "logicznym" uzasadnieniem, pasującym do całości.
Natomiast ogłaszanie i publikowanie swoich wizji świata jest niezwykle łatwe w dobie internetu. Znaleźć i zacytować można chyba dowolną tezę.
Niezwykle ważną współczesnie kompetencją jest umiejętność wyszukiwania informacji, weryfikowania wiarygodności, oceniania i samodzielnego wyciągania wniosków na bazie różnych źródeł. Bez tej umiejętności współczesny człowiek będzie jak zagubiony w wielkiej puszczy: jak odnaleźć drogę pośród mnóstwa drzew?
niedziela, 12 lutego 2012, sczachor