Menu

profesorskie gadanie

Nowy adres bloga https:profesorskiegadanie.blogspot.com

Blogowa eksterioryzacja wiedzy

sczachor

Do niedawna eksterioryzacja kojarzyła mi się głównie z cechą życia (biologicznego), zwłaszcza w ujęciu filogenetycznym i ewolucyjnym. Kontrolowanie i opanowywanie środowiska poza organizmem sprzyja homeostazie... bo nie trzeba zmieniać się i dostosowywać do zmian zewnętrznych.

Rozwój technik internetowych i elektronicznych także charakteryzuje się coraz większą eksterioryzacją wiedzy. Bowiem w coraz większym  stopniu wiedza nie ogranicza się tylko do tego, co mamy w głowie. Wiedza jest poza mózgiem, a dzięki internetowi mamy do niej dostęp z dowolnego miejsca. Im bardziej efektywny jest to system, tym coraz więcej się od takiej eksterioryzacji uzależniamy. To już nie tylko zasoby internetowe, tworzone i zarządzane odgórnie (analogiczne do książek i słowa drukowanego, zdeponowanego w bibliotekach), ale to coraz powszechniejszy web 2.0, gdzie tworzymy wiedzę i ją zapisujemy na zewnętrznych komputerach. Niezwykle to wygodne. Ale i zastanawiające. Bo myć może wiedza może istnieć i rozwijać się poza nami. Być może kiedyś się "oderwie" i uniezależni od człowieka... przynajmniej w jakieś części.

W jakimś stopniu ten blog także w coraz większym stopniu jest dla mnie formą notowania, zapisywania myśli, notatek. Mogę to robić z dowolnego miejsca, nie na swoim komputerze. Podobnie z odczytywaniem. Oczywiście, blog to nie najlepszy sposób na zewnętrzne przechowywanie wiedzy... bo stosunkowo słabo  przeszukuje się zapisane myśli. Taki trochę mało funkcjonalny magazyn, lub strych z zapomnianymi rupieciami.

Z myślą o zajęciach dydaktycznych i zwiększaniu zakresu e-learningu w dydaktyce, w tym roku akademickim testuję dwa systemy "zewnętrzne": ututi.com i academio.pl. Testuję wspólnie ze studentami. Razem rozpoznajemy tę nową dla nas rzeczywistość. Razem też popełniamy błędy. Nie wszystkie nowinki zyskują uznanie, ale szukać samodzielnie trzeba, jeśli nie chcemy być informatycznymi analfabetami.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Marta Więckiewicz] *.dynamic.mm.pl

    Również wykorzystuję blog jako notes - sprawdza się. Szybka notatka na temat jakiegoś zjawiska czy wydarzenia nie przepada, a zawsze można do niej sięgnąć i coś sobie przypomnieć (oczywiście pod warunkiem, że mamy dostęp do sieci).

  • sczachor

    Wolna wiedza i zasoby zewnetrzen coraz bardziej są przydatne. To rzeczywiście działa. Niedawno, w kawiarni (naszej naukowej) nauczyłem sie korzystac z google docs. Od siebie wiele możemy się nauczyć. Trzeba stworzyc tylko przyjazną przestrzeń i dobre warunki. Sami się zorganizujemy :). Tak jak rośliny same rosna na dobrze przygotowanym polu.

© profesorskie gadanie
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci